Manu Kone
Manchester United rozgląda się za wzmocnieniem środka pola, a na ich radarze znalazł się pomocnik AS Romy, Manu Kone. Jak jednak donosi Graeme Bailey, mimo że transfer jest rozważany, skauci „Czerwonych Diabłów” mają poważne obiekcje, czy 24-letni Francuz jest gotowy na realia Premier League.
Transfer potrzebny od zaraz
„Czerwone Diabły” są ostatnio w dobrej formie, notując dwa ligowe zwycięstwa z rzędu, w tym prestiżowe 2:1 nad Liverpoolem. Władze klubu mają jednak świadomość konieczności wzmocnień, zwłaszcza w drugiej linii, gdzie lada moment z zespołem ma się pożegnać Casemiro. Jak donosi Graeme Bailey, celem numer jeden stał się właśnie Manu Kone, który błyszczy na boiskach Serie A w barwach AS Romy.
Skauci ostrzegają przed transferem
Choć transfer wydaje się realną opcją, wewnątrz klubu panuje spór co do oceny 24-latka. Według Baileya, klubowi skauci wyrazili swoje zdanie i nie są przekonani do tego ruchu. Uważają, że francuski pomocnik nie ma jeszcze wystarczającego doświadczenia, aby poradzić sobie z fizycznością i tempem gry w angielskiej elicie. Ta opinia stoi w sprzeczności z oceną działu rekrutacyjnego, który widzi w nim idealnego kandydata.
Decyzja należy do Amorima
Ostateczna decyzja, czy Manu Kone trafi na Old Trafford, będzie należała do Rubena Amorima i zarządu. Francuz występuje w Romie od 2024 roku i od tego czasu stał się ważną postacią zespołu, rozgrywając 54 spotkania, w których zdobył dwie bramki i zanotował trzy asysty. Manchester United musi zdecydować, czy zaryzykować transfer, którym jest Manu Kone, mimo ostrzeżeń ze strony własnych skautów.
