Andreas Christensen
Przyszłość duńskiego obrońcy w FC Barcelonie stoi pod dużym znakiem zapytania. Kontrakt, jaki ma Andreas Christensen, wygasa wraz z końcem sezonu, a klub nie spieszy się z jego przedłużeniem. Jak informuje „Mundo Deportivo”, sytuację chce wykorzystać ligowy rywal, Atlético Madryt, które rozważa sprowadzenie 29-latka na zasadzie wolnego transferu.
Niepewna przyszłość i problemy ze zdrowiem
Andreas Christensen jest jednym z kilku zawodników Barcelony, obok m.in. Roberta Lewandowskiego i Erica Garcii, którym w czerwcu kończą się umowy. Według doniesień medialnych, „Duma Katalonii” poważnie zastanawia się nad rozstaniem z Duńczykiem. Głównym powodem mają być jego częste problemy zdrowotne. Przez ostatnie dwa sezony obrońca zmagał się z licznymi urazami, przez co rozegrał łącznie zaledwie 15 spotkań.
Atlético monitoruje sytuację
Zainteresowanie ze strony „Los Colchoneros” nie jest nowe – klub ze stolicy obserwował Duńczyka już w przeszłości. Teraz jednak temat powraca ze zdwojoną siłą. Jeśli Andreas Christensen nie przedłuży kontraktu z Barceloną do końca roku, już w styczniu będzie mógł legalnie negocjować z nowym pracodawcą. Dla Atlético pozyskanie tak doświadczonego obrońcy za darmo byłoby znakomitą okazją rynkową.
Koniec przygody na Camp Nou?
Środkowy obrońca trafił do Barcelony latem 2022 roku z Chelsea, również na zasadzie wolnego transferu. Podczas swojego pobytu w Katalonii sięgnął z klubem po dwa mistrzostwa Hiszpanii, rozgrywając łącznie 89 meczów. Mimo to, jego podatność na kontuzje sprawia, że szanse na pozostanie w klubie maleją, a Andreas Christensen już wkrótce może zamienić Barcelonę na Madryt.
