AS Roma - Viktoria Pilzno
W meczu 3. kolejki fazy ligowej Ligi Europy, AS Roma – Viktoria Pilzno, doszło do ogromnej niespodzianki. Gospodarze, mimo że byli faworytem, przegrali na własnym stadionie z mistrzem Czech 1:2. Porażka ta pogłębia kryzys „Giallorossich” na własnym stadionie, a gościom daje cenne punkty w walce o awans.
AS Roma – Viktoria Pilzno: szokujące prowadzenie gości
Mimo że to Roma od początku próbowała atakować, goście byli zabójczo skuteczni. W 20. minucie Prince Adu popisał się fantastyczną indywidualną akcją i dał Viktorii prowadzenie. Zaledwie dwie minuty później było już 0:2 – tym razem Cheick Souaré popisał się przepięknym strzałem z dystansu, który wpadł w sam róg bramki. Gospodarze byli w szoku i mimo prób, do przerwy nie zdołali odpowiedzieć. W meczu AS Roma – Viktoria Pilzno do przerwy sensacyjnie prowadzili Czesi.
Kontrowersje VAR i gol kontaktowy
Druga połowa rozpoczęła się od ataków Romy, w której na boisku pojawił się m.in. Niccolò Pisilli. W 51. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy po analizie VAR i zagraniu ręką Vaclava Jemelki. Do piłki podszedł Paulo Dybala i pewnym strzałem w prawy dolny róg zdobył bramkę kontaktową na 1:2.
Niemoc Romy do końca
Mimo zdobytego gola i licznych prób, gospodarze nie zdołali doprowadzić do wyrównania. Najlepsze okazje marnowali Stephan El Shaarawy, Gianluca Scamacca i wprowadzony Leon Bailey. W doliczonym czasie gry piłka po strzale głową Evana Ndicki zmierzała do bramki, ale została wybita. Ostatecznie mecz AS Roma – Viktoria Pilzno zakończył się sensacyjną wygraną gości 2:1. To czwarta porażka Romy w ostatnich pięciu meczach u siebie we wszystkich rozgrywkach.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Alex Haditaghi uderza w Cracovię: „Mam świetne relacje ze wszystkimi klubami oprócz nich”
- Real Madryt chce gwiazdę Juventusu. Alonso gotów sprzedać każdego oprócz Mbappé!
- Ruben Amorim skreślił napastnika! Joshua Zirkzee na wylocie z Manchesteru United
- Polski talent na celowniku giganta! Cezary Wołowiec jedzie na testy do Benfiki
