Adam Buksa
Adam Buksa w końcu się przełamał i strzelił swojego pierwszego gola na boiskach Serie A. Reprezentant Polski trafił do siatki w wygranym 3:2 spotkaniu Udinese z Lecce. Napastnik pojawił się na boisku w drugiej połowie i w końcówce meczu zdobył kluczową bramkę. To był jego pierwszy gol od czasu sierpniowego transferu do Włoch.
Długie oczekiwanie na gola
Adam Buksa przeniósł się w sierpniu do Udinese z duńskiego Midtjylland za kwotę 5 milionów euro. Kibice „Bianconerich” wiązali z 29-letnim snajperem duże nadzieje, jednak początki w nowym klubie nie były dla niego łatwe. Aklimatyzacja w jednej z najtrudniejszych lig świata zajęła mu trochę czasu.
Przed sobotnim meczem Polak miał na koncie pięć występów w drużynie, w których nie zdołał ani razu wpisać się na listę strzelców ani zanotować asysty. Spotkanie z Lecce również rozpoczął na ławce rezerwowych. Trener zdecydował się jednak na zmianę w przerwie i Adam Buksa wszedł na boisko w 46. minucie. Zastąpił na placu gry Keinana Davisa. W tym momencie Udinese prowadziło już komfortowo 2:0.
Adam Buksa pieczętuje wygraną w końcówce
Mecz w drugiej połowie niespodziewanie stał się jednak nerwowy dla gospodarzy. W 59. minucie Medon Berisha zdobył bramkę kontaktową dla Lecce, a goście poczuli, że mogą wywieźć z Udine korzystny rezultat. Gospodarze zaczęli drżeć o wynik, cofając się do defensywy i szukając swoich szans w kontratakach.
Wtedy jednak sprawy w swoje ręce, a raczej nogi, wziął polski napastnik. Kiedy Lecce postawiło wszystko na jedną kartę, Udinese wyprowadziło zabójczą kontrę. W 89. minucie Vakoun Bayo dostrzegł dobrze ustawionego Polaka i zagrał mu piłkę. Adam Buksa przyjął ją, złamał akcję do środka, zszedł na swoją lewą nogę i precyzyjnym strzałem wykończył akcję. Bramkarz był bez szans, a dla Polaka był to upragniony, premierowy gol w lidze włoskiej.
Ważne punkty Udinese po nerwowej końcówce
Gol, który zdobył Adam Buksa, wydawał się zamykać mecz na 3:1. Jednak w doliczonym czasie gry dla Lecce trafił jeszcze Konan Ndri, ustalając ostateczny wynik na 3:2. Na szczęście dla gospodarzy, na nic więcej gościom nie starczyło czasu i trzy punkty zostały w Udine.
Udinese finalnie wygrało i zajmuje obecnie ósme, spokojne miejsce w tabeli Serie A. Warto odnotować, że na boisku pojawił się także inny Polak. W barwach gospodarzy 15 minut z ławki rezerwowych otrzymał również Jakub Piotrowski, który wszedł, aby pomóc utrzymać korzystny wynik. To był dobry dzień dla Polaków w tym klubie, ale przede wszystkim dla snajpera, jakim jest Adam Buksa.
