Bartosz Frankowski
Sędzia Bartosz Frankowski zabrał głos po kontrowersyjnej decyzji z meczu Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok (2:1). W programie „Liga+ Extra” na antenie Canal+ Sport arbiter przyznał się do błędu w kluczowej sytuacji z 70. minuty i przeprosił za swoją pomyłkę. Jego decyzja miała ogromny wpływ na przebieg spotkania na szczycie Ekstraklasy.
Frankowski tłumaczy kontrowersję z 70. minuty
Chodzi o sytuację, w której przy stanie 1:1 obrońca Górnika, Josema, faulował wychodzącego na czystą pozycję napastnika Jagiellonii, Dimitrisa Rallisa. Mimo ewidentnego przewinienia, sędzia Bartosz Frankowski nie odgwizdał faulu, a jego decyzję podtrzymali arbitrzy VAR. Błąd ten wywołał falę krytyki, m.in. ze strony trenera Jagiellonii, Adriana Siemieńca.
Sam arbiter w programie „Liga+ Extra” wyjaśnił, jak wyglądała sytuacja z jego perspektywy. „W tej sytuacji, przy dynamicznej kontrze Jagiellonii, ustalmy od razu, że jeśli rozstrzygamy zdarzenie jako przewinienie, to jest to tzw. „DOGSO”, czyli pozbawienie realnej szansy na zdobycie bramki, więc wiązałoby się to z wykluczeniem dla zawodnika gospodarzy” – przyznał Bartosz Frankowski.
Dodał jednak, co wpłynęło na błędną decyzję: „Pierwotnie takie miałem przeczucie, takie było moje odczucie boiskowe. Natomiast pewien rodzaj błędu komunikacyjnego spowodował, że finalnie takiej decyzji nie podjąłem. Odgwizdałem przewinienie na bramkarzu, które było dalszą fazą tej akcji”.
Analiza faulu i przyznanie się do błędu
Sędzia Bartosz Frankowski przeanalizował również sam faul. „Jeśli chodzi o genezę, to traktuję to zdarzenie jako przewinienie z tytułu pracy rękoma tego obrońcy, który przegrał już walkę o pozycję (…). Tam dochodzi też prawdopodobnie później do lekkiego kontaktu nóg, ale myślę, że istotniejsza jest tutaj praca w górnych częściach ciała” – tłumaczył.
Arbiter nie miał wątpliwości co do prawidłowej decyzji, jaka powinna zapaść. „Chronologia powinna finalnie doprowadzić do tego, że powinienem podyktować rzut wolny bezpośredni i powinienem ukarać zawodnika gospodarzy czerwoną kartką” – stwierdził jednoznacznie.
„Przepraszam za swoją pomyłkę” – mówi Bartosz Frankowski
Bartosz Frankowski wziął pełną odpowiedzialność za błędną decyzję, która mogła wypaczyć wynik meczu (Górnik strzelił zwycięskiego gola w końcówce). „Biorę pełną odpowiedzialność za tę decyzję, ponieważ jestem liderem tego zespołu sędziowskiego. Bardzo przepraszam zainteresowane strony i kibiców obu drużyn za swoją pomyłkę. Jest mi niezmiernie przykro z tego powodu” – zakończył skruszony arbiter.
Publiczne przyznanie się do błędu przez arbitra tej rangi to rzadkość. Postawa, jaką zaprezentował Bartosz Frankowski, zasługuje na uwagę, choć nie zmienia faktu, że jego pomyłka miała realny wpływ na losy ważnego spotkania.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Adrian Siemieniec grzmi po meczu z Górnikiem: „Szkoda, że seria przerwana w takich okolicznościach”
- Xabi Alonso dumny po wygranym El Clasico: „Drużyna była bardzo zmotywowana”
- Barcelona chce talent Milanu! Davide Bartesaghi na liście życzeń Flicka
- Basic bohaterem! Lazio pokonuje Juventus 1:0 w zaciętym meczu
