Real Betis - Atletico Madryt
Spotkanie Real Betis – Atletico Madryt na Estadio Benito Villamarín zakończyło się zwycięstwem gości 0:2. Podopieczni Diego Simeone zadali decydujące ciosy w pierwszej połowie po golach Giuliano Simeone i Alexa Baeny. Mimo prób w drugiej części gry, Real Betis nie zdołał odrobić strat i musiał uznać wyższość rywali przed ponad 57 tysiącami kibiców.
Szybki gol i kontrola Atletico
Goście rozpoczęli mecz z impetem. Już w trzeciej minucie Giuliano Simeone precyzyjnym strzałem z krawędzi pola karnego w prawy dolny róg otworzył wynik spotkania. Szybko stracony gol wyraźnie podciął skrzydła gospodarzom. Atletico kontrolowało przebieg gry, stwarzając sobie kolejne okazje.
W czternastej minucie Pau Lopez musiał interweniować po strzale Nicolasa Gonzaleza. Chwilę później groźnie było po rzucie rożnym. Betis próbował odpowiadać, głównie za sprawą Abde Ezzalzouliego, którego strzał w dwudziestej ósmej minucie obronił Jan Oblak. Swoją szansę miał też Cucho Hernandez, ale jego główka była niecelna. Mimo to, pierwsza połowa należała do gości.
Real Betis – Atletico Madryt: Baena podwyższa przed przerwą
Tuż przed zejściem do szatni Atletico zadało drugi, bolesny cios. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry Alex Baena popisał się fantastycznym uderzeniem z krawędzi pola karnego, trafiając idealnie w prawy górny róg bramki. Pau Lopez był bez szans, a goście schodzili na przerwę z komfortowym prowadzeniem 0:2.
W przerwie trener Manuel Pellegrini dokonał zmiany, wprowadzając Giovaniego Lo Celso za Marca Rocę, licząc na ożywienie gry ofensywnej. Starcie Real Betis – Atletico Madryt miało jednak jednostronny przebieg w pierwszej odsłonie.
Nieskuteczna pogoń Betisu w drugiej połowie
Po zmianie stron Real Betis ruszył do bardziej zdecydowanych ataków. Już na początku drugiej połowy groźnie strzelał wprowadzony Lo Celso, a w pięćdziesiątej czwartej minucie Oblak musiał bronić uderzenie Abde Ezzalzouliego. Gospodarze próbowali, blisko szczęścia był też Abde po strzale z rzutu wolnego w pięćdziesiątej dziewiątej minucie, ale piłka trafiła w poprzeczkę.
Diego Simeone odpowiedział zmianami, wprowadzając m.in. Antoine’a Griezmanna i Alexandra Sorlotha. Mimo kolejnych prób, w tym groźnego strzału głową Cedrica Bakambu w końcówce, Betis nie zdołał zdobyć choćby gola kontaktowego. Mecz Real Betis – Atletico Madryt zakończył się zasłużonym zwycięstwem gości, którzy kontrolowali spotkanie przez większość czasu. Spotkanie Real Betis – Atletico Madryt potwierdziło problemy Betisu ze skutecznością.
