Edward Iordanescu
Przyszłość Edwarda Iordanescu w Legii Warszawa wisi na włosku. Zespół gra poniżej oczekiwań, a kibice domagają się mistrzostwa Polski. Jak donosi Tomasz Włodarczyk z „Meczyki.pl”, przy Łazienkowskiej panuje teoria, że Rumun pozostanie na stanowisku tylko do końca 2025 roku, a w tym czasie władze klubu będą aktywnie poszukiwać jego następcy.
Legia gra poniżej oczekiwań
Legia Warszawa w tym sezonie radzi sobie bardzo przeciętnie. Kibice, którzy jako absolutny cel postawili sobie odzyskanie mistrzostwa Polski, muszą mierzyć się z rozczarowaniem. Po rozegranych kolejkach „Wojskowi” zajmują dopiero dziesiąte miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy, z dorobkiem zaledwie szesnastu punktów. Sytuacji nie poprawia gra w Lidze Konferencji, gdzie Legia uzbierała trzy punkty po dwóch meczach, co również jest wynikiem poniżej ambicji klubu.
Słabe wyniki sprawiają, że od wielu tygodni mówi się o możliwym odejściu trenera. Mało kto obecnie wierzy, że Edward Iordanescu dotrwa na swoim stanowisku do końca sezonu. Jego pozycja wydaje się słabnąć z każdym kolejnym niepowodzeniem, a ostatni bezbramkowy remis z Lechem Poznań w rozczarowującym stylu tylko dolał oliwy do ognia.
Edward Iordanescu jako opcja tymczasowa?
Nowe światło na sytuację rzuca Tomasz Włodarczyk. Dziennikarz na kanale „Meczyki.pl” poinformował o scenariuszu, który jest obecnie rozważany przy Łazienkowskiej. Według tej „teorii”, Edward Iordanescu miałby poprowadzić zespół do końca roku kalendarzowego.
Skąd taki pomysł? Władze klubu nie chcą podejmować pochopnych decyzji i wybierać nowego szkoleniowca „na szybko”, co w przeszłości często kończyło się kolejną klęską. Zatrzymanie Rumuna dałoby Legii kilka tygodni spokoju na znalezienie odpowiedniego kandydata, który przejmie stery w zimowym okresie przygotowawczym.
Ten scenariusz wydaje się rozsądny z punktu widzenia zarządzania kryzysowego i unikania paniki. Pozwoliłoby to na głęboką analizę rynku trenerskiego. Jednak Edward Iordanescu musiałby pogodzić się z rolą trenera tymczasowego, co dla szkoleniowca z jego ambicjami może być trudne do zaakceptowania.
Czy Rumun dotrwa do grudnia?
Tomasz Włodarczyk zaznacza jednak, że nawet ten plan jest obarczony dużym ryzykiem. Trudno uwierzyć, że kolejna seria słabszych wyników utrzyma Rumuna na posadzie do końca 2025 roku. Presja ze strony trybun jest ogromna, a cierpliwość kibiców i zarządu jest na wyczerpaniu.
Jeśli Legia szybko nie poprawi wyników, zwłaszcza w nadchodzącym meczu Pucharu Polski z Pogonią Szczecin, nawet scenariusz „tymczasowy” może okazać się niemożliwy do zrealizowania. Przyszłość szkoleniowca, którym jest Edward Iordanescu, rozstrzygnie się w najbliższych tygodniach. Każdy kolejny mecz bez zwycięstwa może być jego ostatnim. Sam Edward Iordanescu z pewnością czuje tę presję. Władze klubu muszą podjąć decyzję, co dalej z trenerem, którym jest Edward Iordanescu.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- EFL Cup: Thriller Chelsea, deklasacja Liverpoolu i awans City oraz Arsenalu! [WIDEO]
- Puchar Polski – Komplet wyników środy. Dramat Gikiewicza i lanie w Częstochowie! [WIDEO]
- Gasperini chce rewolucji w ataku Romy! Joshua Zirkzee głównym celem
- Sebastian Szymański odejdzie z Fenerbahce? Turecki dziennikarz nie ma wątpliwości
