AEK Larnaka - Legia Warszawa
Pierwsze spotkanie III rundy eliminacji Ligi Europy, AEK Larnaka – Legia Warszawa, zakończyło się prawdziwą katastrofą dla polskiego zespołu. Po fatalnej w wykonaniu „Wojskowych” drugiej połowie, zdobywcy Pucharu Polski przegrali na Cyprze aż 1:4. Ich szanse na awans do kolejnej rundy po takim wyniku są już tylko iluzoryczne. To był bez wątpienia najsłabszy mecz Legii w tym sezonie.
Obiecujący początek i szybka odpowiedź
Pierwsza połowa, mimo że również obfitowała w błędy, dawała nadzieję na korzystny rezultat. Legia co prawda straciła bramkę w 16. minucie po rykoszecie, ale odpowiedziała błyskawicznie. Już dwie minuty później Jean-Pierre Nsame, po świetnym dośrodkowaniu Bartosza Kapustki, strzałem głową doprowadził do wyrównania. Do przerwy wynik 1:1 pozwalał z optymizmem patrzeć na drugą część spotkania.
Katastrofalna druga połowa
To, co wydarzyło się po zmianie stron, było jednak prawdziwym dramatem. Już w 48. minucie gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie po golu Karola Angielskiego. Legia nie potrafiła odpowiedzieć, a z biegiem czasu popełniała coraz więcej błędów. W 78. minucie Yerson Chacon podwyższył na 3:1, a dzieła zniszczenia w 85. minucie dopełnił Mileta Rajović, który pechowo skierował piłkę do własnej siatki po rzucie rożnym. Druga połowa meczu AEK Larnaka – Legia Warszawa to całkowita dominacja gospodarzy.
Czerwona kartka na dobicie
Frustrację i bezradność legionistów najlepiej oddaje sytuacja z samej końcówki meczu. W doliczonym czasie gry Bartosz Kapustka, po jednym z fauli, obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. „Wojskowi” kończyli więc mecz w dziesiątkę, a wysoka porażka stała się faktem.
Przed rewanżem w Warszawie zadanie wydaje się niemal niewykonalne. Odrobienie trzech bramek straty w starciu z tak dobrze dysponowanym rywalem będzie graniczyło z cudem. Mecz AEK Larnaka – Legia Warszawa brutalnie zweryfikował europejskie aspiracje „Wojskowych”, którzy są o krok od pożegnania się z marzeniami o Lidze Europy.
