Afimico Pululu
Gdy jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że jego odejście jest nieuniknione, nastąpił zwrot akcji o 180 stopni. Przyszłość jednego z liderów Jagiellonii Białystok, Afimico Pululu, przybrała nieoczekiwany obrót. Jak poinformował w „Kanale Sportowym” prezes klubu, Ziemowit Deptuła, mimo że napastnik był poważnym kandydatem do odejścia, brak konkretnych ofert i jego fantastyczna forma na starcie nowego sezonu sprawiły, że Jagiellonia rozpoczęła z nim rozmowy w sprawie… przedłużenia kontraktu.
Kontekst sytuacji – od bohatera na wylocie do kluczowej postaci
Afimico Pululu ma za sobą dwa świetne sezony w Jagiellonii. Był jednym z głównych architektów historycznego mistrzostwa Polski, a w ostatnich rozgrywkach również prezentował się z bardzo dobrej strony, także w europejskich pucharach. Jego dobra gra sprawiła, że latem był przymierzany do wielu zagranicznych klubów, a jego odejście z Białegostoku wydawało się tylko kwestią czasu. Jak się jednak okazało, do klubu nie wpłynęła żadna konkretna i satysfakcjonująca oferta.
„Widać, że znowu nabrał wiatru w żagle” – odrodzenie na starcie sezonu
Sytuacja zmieniła się diametralnie w ostatnich tygodniach. 26-latek stał się absolutnym bohaterem Jagiellonii na starcie nowej kampanii. To on strzelał zwycięskie gole w doliczonym czasie gry zarówno w meczu eliminacji Ligi Konferencji z Novi Pazarem, jak i w ligowym starciu z Widzewem Łódź. Jak podsumował prezes Deptuła, „widać, że znowu nabrał wiatru w żagle”, a wewnętrzna rywalizacja w zespole „dała mu trochę do myślenia”. Ta fantastyczna forma, jaką prezentuje Afimico Pululu, zmieniła wszystko.
Nowy kontrakt na stole – kulisy negocjacji
W obliczu braku ofert i eksplozji formy swojego napastnika Jagiellonia postanowiła zmienić strategię. Jak potwierdził prezes klubu, „jesteśmy z Afim w rozmowach odnośnie przedłużenia kontraktu”. Obecna umowa zawodnika obowiązuje tylko do końca czerwca przyszłego roku, co oznacza, że już zimą mógłby on podpisać kontrakt z nowym klubem za darmo. Wiosną dyrektor sportowy Łukasz Masłowski wyceniał go na 6 milionów euro. Obecnie oczekiwania klubu spadły do około 3,5 miliona euro, ale wszystko wskazuje na to, że w Białymstoku wolą go zatrzymać na dłużej.
Przyszłość w Białymstoku
Ta historia to fantastyczny zwrot akcji. To, co jeszcze niedawno wydawało się problemem, czyli potencjalna utrata gwiazdy, teraz zamieniło się w ogromny pozytyw. Jagiellonia ma w swoich szeregach zmotywowanego i będącego w życiowej formie napastnika, który jest gotów związać swoją przyszłość z klubem na dłużej. Kibice „Jagi” z pewnością z niecierpliwością czekają na oficjalny komunikat o nowej umowie dla swojego bohatera.
