Alejandro Garnacho
Jeden z największych talentów „Czerwonych Diabłów”, Alejandro Garnacho, nie ma przyszłości na Old Trafford i spodziewa się odejścia z klubu jeszcze tego lata. Jak informuje „The Athletic”, powodem jest trwający konflikt z nowym trenerem, Rubenem Amorimem. Klub miał stanąć po stronie szkoleniowca, a Argentyńczyk nie bierze nawet udziału w przygotowaniach do sezonu. W tej sytuacji jego wymarzonym kierunkiem ma być transfer do ligowego rywala – Chelsea, która uważnie monitoruje sytuację.
Konflikt z Amorimem – dlaczego Garnacho musi odejść?
Sytuacja Argentyńczyka jest bardzo skomplikowana. Jego odejście z Manchesteru United ma być nieuniknione, a wszystko za sprawą konfliktu z Rubenem Amorimem. Władze klubu miały stanąć po stronie portugalskiego szkoleniowca, co jest jasnym sygnałem, że dla 21-latka nie ma już miejsca w zespole. Dowodem na to jest fakt, że Alejandro Garnacho nie został włączony do kadry na przedsezonowe przygotowania, a klub ma jasny plan, by go sprzedać jeszcze w tym oknie transferowym.
Sylwetka zawodnika – kim jest Alejandro Garnacho?
Zainteresowanie ze strony czołowych klubów nie dziwi. Mimo młodego wieku, Alejandro Garnacho to już zawodnik o uznanej marce w Premier League. Jest wychowankiem akademii United, w której uchodził za największą perłę od lat. To niezwykle dynamiczny, szybki i świetnie wyszkolony technicznie skrzydłowy, który potrafi w pojedynkę wygrywać mecze. W poprzednich sezonach był jednym z najjaśniejszych punktów „Czerwonych Diabłów”, a jego styl gry sprawia, że jest jednym z najciekawszych młodych graczy na świecie.
Operacja „nowy atak” w Chelsea – czy jest miejsce dla Argentyńczyka?
Wymarzonym kierunkiem dla Argentyńczyka jest właśnie Chelsea. Ten klub interesował się jego transferem już zimą, ale wówczas Manchester United oczekiwał zbyt dużych pieniędzy. Teraz sytuacja się zmieniła. „The Blues” przechodzą prawdziwą rewolucję w ofensywie. Z klubem pożegnali się już João Félix, Jadon Sancho i Noni Madueke, a na wylocie są także Christopher Nkunku oraz Nicolas Jackson. Trener Enzo Maresca, po sprowadzeniu dwóch napastników, poprosił o wzmocnienia na skrzydłach. Mimo że bliski transferu jest Xavi Simons, to nie musi być koniec ruchów do ofensywy. W kadrze powstała ogromna luka, którą idealnie mógłby wypełnić Alejandro Garnacho.
Czekając na ruch „The Blues”
Jak donoszą media, Argentyńczyk traktuje ten kierunek priorytetowo i czeka na ruch ze strony Chelsea. Dopiero jeśli „The Blues” definitywnie z niego zrezygnują, rozważy on propozycje z innych klubów. Ta historia to fascynujący przykład, jak konflikt w jednym klubie może otworzyć drzwi do sensacyjnego transferu do wielkiego rywala. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Chelsea zdecyduje się wykorzystać tę niepowtarzalną okazję i sprowadzić na Stamford Bridge jeden z największych talentów w lidze.
Zobacz także:
- Wiktor Nowak zachwyca w Wiśle Płock. Trener wróży mu wielką karierę i grę w kadrze
- Peter Barath wraca do Rakowa! Pomocnik ma załatać dziurę w składzie
- Andreas Christensen blokuje plany Barcelony! Duńczyk nie chce odejść z klubu
- Wisła Kraków zachwyca na starcie sezonu. „Ekstraklasa nie jest szczęśliwa bez Wisły”
