Andrey Santos
Władze Manchesteru United, przy okazji prowadzonych rozmów w sprawie sprzedaży Alejandro Garnacho do Chelsea, poruszyły również temat innego piłkarza. Jak informuje dziennikarz Ben Jacobs z portalu „GiveMeSport”, „Czerwone Diabły” chciały sprawdzić możliwość sprowadzenia Andreya Santosa. Odpowiedź londyńskiego klubu była jednak stanowcza.
„Nietykalny” dla Chelsea
Zainteresowanie ze strony Manchesteru United jest poważne. Andrey Santos wpadł w oko trenerowi Rubenowi Amorimowi. Wygląda jednak na to, że portugalski szkoleniowiec będzie musiał obejść się smakiem. Władze Chelsea traktują bowiem 21-letniego pomocnika jako zawodnika „nietykalnego” i nie zamierzają go sprzedawać, niezależnie od kwoty. Trener Enzo Maresca ma już przygotowany plan na rozwój Brazylijczyka i widzi w nim przyszłość środka pola swojego zespołu.
Udane wypożyczenie we Francji
Postawa Chelsea nie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę, jak wielki postęp poczynił Andrey Santos w ostatnim czasie. Po transferze z Vasco da Gama w styczniu 2023 roku za 12,5 miliona euro, początkowo był wysyłany na wypożyczenia. O ile pobyt w Nottingham Forest był nieudany, o tyle gra dla francuskiego Strasbourga okazała się przełomowa. W Ligue 1 Brazylijczyk rozegrał 45 spotkań, w których zdobył 12 bramek i zanotował 5 asyst. To właśnie tam udowodnił, że może być jednym z kluczowych piłkarzy środka pola.
Man Utd musi szukać dalej
Stanowcza postawa Chelsea sprawia, że Manchester United musi szukać wzmocnień gdzie indziej. Klub z Old Trafford, po fiasku rozmów w sprawie Carlosa Baleby, wciąż aktywnie poszukuje nowego środkowego pomocnika. Zainteresowanie zawodnikiem, jakim jest Andrey Santos, pokazuje, że celują w młodych i perspektywicznych graczy. Na ten moment wydaje się jednak, że ten transfer jest niemożliwy do zrealizowania.
Zobacz także:
- Cenna zaliczka i niedosyt. Legia Warszawa wygrywa w Szkocji, ale traci gola w końcówce
- Skromna zaliczka „Medalików”. Raków Częstochowa wygrywa, ale nie zachwyca
- Demolka w Poznaniu! Lech Poznań rozbity przez Genk, rewanż misją niemożliwą
- Autostrada do Europy. Jagiellonia Białystok rozbiła Dinamo Tirana 3:0
