Atalanta - Club Brugge
Mecz Atalanta – Club Brugge w drugiej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów zakończył się zwycięstwem gospodarzy 2:1 po niesamowitym powrocie w drugiej połowie. „La Dea” przegrywała do przerwy 0:1, ale rzut karny i gol w 87. minucie pozwoliły im odwrócić losy spotkania i zdobyć pierwsze, niezwykle cenne punkty w tej edycji rozgrywek.
Gol do szatni i problemy gospodarzy
Pierwsza połowa nie układała się po myśli gospodarzy. Mimo optycznej przewagi, Atalanta nie potrafiła znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę gości. To Belgowie byli skuteczniejsi – w 38. minucie na prowadzenie wyprowadził ich Christos Tzolis. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, a kibice w Bergamo z niepokojem oczekiwali na drugą część spotkania.
Druga połowa to koncert Atalanty
Po zmianie stron na boisko wyszła zupełnie odmieniona drużyna z Włoch. Gospodarze rzucili się do ataku, co przyniosło efekt w 74. minucie. Po faulu bramkarza w polu karnym, sędzia podyktował „jedenastkę”, którą na bramkę pewnie zamienił wprowadzony z ławki rezerwowych Lazar Samardžić. Napór Atalanty trwał, a decydujący cios nadszedł w 87. minucie. Po zamieszaniu w polu karnym, piłkę do siatki skierował Mario Pašalić, zapewniając swojej drużynie bezcenne zwycięstwo.
Atalanta – Club Brugge: Pierwsze punkty dla Włochów
Ostatecznie spotkanie Atalanta – Club Brugge zakończyło się zwycięstwem podopiecznych Ivana Juricia, którzy pokazali niesamowity charakter i wolę walki. Po klęsce na inaugurację z PSG, ten powrót i zwycięstwo w końcówce mają podwójną wartość. Dla Club Brugge to z kolei bolesna porażka po tym, jak przez długi czas byli o krok od sprawienia niespodzianki. Mecz Atalanta – Club Brugge był fantastycznym widowiskiem.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Czas na losowanie Pucharu Polski! Znamy komplet drużyn w 1/16 finału. Kto na kogo trafi?
- Wielka bitwa o reprezentanta Anglii! Tottenham faworytem w wyścigu po Marca Guehiego
- Juventus rusza po wzmocnienia. Franck Kessie na szczycie listy życzeń!
- Arsenal obserwuje gwiazdę Bundesligi. Jean-Matheo Bahoya na celowniku „Kanonierów”
