Banik - Legia
Pierwszy mecz Banik – Legia w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy dostarczył kibicom niesamowitych emocji, zwrotów akcji i kontrowersji, które będą analizowane przez wiele dni. Legia Warszawa, po niezwykle trudnym i często chaotycznym spotkaniu, w którym dwukrotnie przegrywała, pokazała ogromny charakter i rzutem na taśmę uratowała bezcenny remis 2:2. Gola na wagę remisu zdobył w 88. minucie rezerwowy Jean-Pierre Nsame. To wynik, który stawia „Wojskowych” w komfortowej sytuacji przed rewanżem w Warszawie.
Szalony Początek i Wymiana Ciosów w Pierwszej Połowie
Gospodarze rozpoczęli ten mecz z potężnym impetem. Już w pierwszej minucie Erik Prekop trafił w poprzeczkę, a w 13. minucie Matej Šín dał Banikowi zasłużone prowadzenie. Legia wyglądała na zagubioną i zdominowaną przez fizycznie grających Czechów. Z czasem jednak „Wojskowi” zaczęli dochodzić do głosu. W 32. minucie, po asyście Pawła Wszołka, pięknym strzałem zza pola karnego popisał się Bartosz Kapustka, doprowadzając do wyrównania. Pierwsza połowa była otwarta i pełna walki, a obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 1:1, choć to gospodarze pozostawili po sobie lepsze wrażenie.
Druga Połowa pod Dyktando Banika i Gol na 2:1
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. To Banik wciąż był drużyną groźniejszą i bardziej zdeterminowaną. Już w 53. minucie David Buchta trafił w słupek, a w 65. minucie, po strzale z rykoszetem, Michal Frydrych ponownie dał gospodarzom prowadzenie. Legia miała ogromne problemy z konstruowaniem akcji, a trener Iordanescu, widząc niemoc swojego zespołu, zdecydował się na serię zmian, wprowadzając m.in. Nsame i Bichakhchyana. Przez długi czas wydawało się jednak, że mecz Banik – Legia zakończy się porażką gości.
Zbawienne Zmiany, Gol Nsame i Podwójny Horror z VAR
Końcówka tego spotkania to materiał na scenariusz filmowy. W 88. minucie rezerwowi przeprowadzili akcję na wagę remisu – Juergen Elitim posłał perfekcyjne dośrodkowanie w pole karne, a Jean-Pierre Nsame strzałem głową do pustej bramki doprowadził do wyniku 2:2. Radość Legionistów została na chwilę przerwana przez analizę VAR, która sprawdzała potencjalnego spalonego, ale gol ostatecznie został uznany. To nie był jednak koniec emocji. W doliczonym czasie gry, w 94. minucie, Banik po rzucie wolnym strzelił gola na 3:2. Gdy wydawało się, że Legia przegra ten mecz, sędzia po raz kolejny został wezwany do monitora. Po długiej analizie, trafienie zostało anulowane z powodu spalonego. Te ostatnie minuty sprawiły, że mecz Banik – Legia przejdzie do historii.
Wnioski po Meczu – Co Pokazał Ten Thriller?
Ten mecz pokazał dwa oblicza Legii. Z jednej strony, drużyna zaprezentowała się bardzo słabo w defensywie i przez długie fragmenty była zdominowana przez rywala. Z drugiej, pokazała niesamowity charakter, wolę walki do samego końca i jakość rezerwowych, którzy odmienili losy meczu. Dwumecz Banik – Legia wciąż jest sprawą otwartą, ale bezbramkowy lub jednobramkowy remis w rewanżu da awans „Wojskowym”.
Wszystko Rozstrzygnie się w Warszawie
Remis 2:2 na wyjeździe w europejskich pucharach to fantastyczny wynik, który stawia Legię w roli murowanego faworyta do awansu. Jednak styl gry i problemy w defensywie muszą być dla trenera Iordanescu poważnym sygnałem ostrzegawczym. „Wojskowi” muszą zagrać znacznie lepiej w rewanżu, jeśli chcą uniknąć nerwówki. Jedno jest pewne – za tydzień w Warszawie czekają nas kolejne, ogromne emocje.
Zobacz także:
- Decyzja Zapadła! Ter Stegen Idzie pod Nóż. Wiemy, Co z Obsadą Bramki w Barcelonie
- Trzęsienie Ziemi w Pogoni po Klęsce 1:5! Pozycja Trenera Zagrożona po Jednym Meczu
- Neymar Może Wrócić do Europy! Sensacyjny Transfer do Olympique Marsylia?
- Wielka Przebudowa w Tottenhamie! Mainoo, Palhinha i Gibbs-White na Celowniku
