Boniek o Ekstraklasie
Nowy sezon PKO BP Ekstraklasy rozpoczął się od serii niespodzianek i falstartów czołowych drużyn. Po zaledwie dwóch kolejkach potknięcia zanotowały już Lech Poznań, Raków Częstochowa, Jagiellonia Białystok i Pogoń Szczecin, a niespodziewanym liderem jest Cracovia. W tej atmosferze chaosu i nieprzewidywalności, głos zabrał były prezes PZPN, Zbigniew Boniek. W swojej najnowszej wypowiedzi Boniek o Ekstraklasie wypowiedział się w swoim stylu – mocno i bezkompromisowo, wskazując, że mimo wszystko walka o tytuł rozegra się między dwoma gigantami.
„Lech i Legia muszą grać o mistrzostwo” – teoria dwóch gigantów
W rozmowie na kanale „Prawda Futbolu” Zbigniew Boniek przedstawił swoją wizję nadchodzącego sezonu. Jego zdaniem, mimo potknięć na starcie, w polskiej rzeczywistości piłkarskiej tylko dwa kluby mają „obowiązek” walczyć o mistrzostwo Polski. Mowa oczywiście o Lechu Poznań i Legii Warszawa. Były prezes PZPN poszedł nawet o krok dalej, w swoim charakterystycznym stylu dodając, że „kto będzie drugi, będzie pierwszym przegranym”. Te słowa pokazują, jak wysoko Boniek stawia poprzeczkę obu klubom i jak bardzo, jego zdaniem, dominują one nad resztą stawki pod względem potencjału finansowego i sportowego.
A co z resztą? Grupa pościgowa według Bońka
Polski działacz nie skreślił jednak pozostałych drużyn, ale widzi je w innej roli. W jego opinii, za plecami Lecha i Legii uformuje się silna, pięcio- lub sześciozespołowa grupa pościgowa. Wśród drużyn, które mają przewodzić tej grupie, wymienił Raków Częstochowa, Pogoń Szczecin i ewentualnie Jagiellonię Białystok. W opinii, jaką na temat ligi ma Boniek, o Ekstraklasie w ostatecznym rozrachunku i tak zadecyduje stabilność i potencjał kadrowy, a w tych aspektach Lech i Legia mają stać o poziom wyżej od reszty.
Czy słaby start faworytów ma znaczenie?
Wypowiedź Bońka jest szczególnie ciekawa w kontekście wyników pierwszych dwóch kolejek. Zarówno Lech (klęska 1:4 z Cracovią), jak i Raków (porażka 1:2 z Wisłą Płock), Jagiellonia (0:4 z Termalicą) czy Pogoń (1:5 z Radomiakiem) zanotowały kompromitujące wpadki. Z perspektywy byłego prezesa PZPN wydają się to być jednak tylko chwilowe problemy. Jego analiza sugeruje, że w perspektywie całego, 34-meczowego sezonu, siła finansowa i szerokość kadr Lecha i Legii wezmą górę, a obecne przetasowania w tabeli nie mają większego znaczenia.
Wyścig zbrojeń i oczekiwania
Ta opinia, jaką na temat rozgrywek ma Boniek, o Ekstraklasie mówi bardzo wiele. Mimo rosnących ambicji i coraz większych pieniędzy w takich klubach jak Widzew czy Pogoń, wciąż postrzega on polską ligę jako wyścig dwóch koni. Czas pokaże, czy jego przewidywania się sprawdzą, czy może jednak któraś z drużyn z „grupy pościgowej” będzie w stanie na stałe włączyć się do walki o najwyższy cel i zdetronizować gigantów.
Zobacz także:
- Zwrot akcji w sprawie transferu! João Félix blisko dołączenia do Cristiano Ronaldo w Al-Nassr
- Nicolas Jackson na wylocie z Chelsea! Barcelona i Juventus walczą o napastnika
- Álex Pozo: „Jesus Imáz jest tu dla mnie jak ojciec albo jak brat”
- Polskie kluby w pucharach o awans! Terminarz rewanżów i plan transmisji
