Boško Šutalo
W czwartek krakowski klub oficjalnie ogłosił jeden z najciekawszych transferów tego lata w całej PKO BP Ekstraklasie. Nowym zawodnikiem Cracovii został Boško Šutalo. 25-letni chorwacki obrońca, z niezwykle bogatym CV i przeszłością w Serie A, dołącza do zespołu na zasadzie rocznego wypożyczenia z opcją wykupu, która może przerodzić się w długoterminowy kontrakt.
Wzmocnienie defensywy priorytetem
Cracovia ma za sobą znakomity początek sezonu. Po pięciu rozegranych meczach „Pasy” zdobyły 10 punktów i zajmują drugie miejsce w ligowej tabeli. Mimo to, trener Luka Elsner szukał wzmocnień w defensywie. Sprowadzenie gracza, jakim jest Boško Šutalo, to wyraźny sygnał, że klub ma w tym sezonie bardzo wysokie ambicje. Chorwat ma być liderem bloku obronnego i wnieść do niego jakość oraz doświadczenie z czołowych europejskich lig.
Doświadczenie z Włoch i Belgii
Kariera, jaką ma za sobą Boško Šutalo, robi ogromne wrażenie. Jest on wychowankiem NK Osijek, skąd w 2020 roku za 4 miliony euro trafił do włoskiej Atalanty. Na poziomie Serie A rozegrał łącznie 38 meczów, reprezentując również barwy Hellasu Werona. Później wrócił do Chorwacji, podpisując kontrakt z Dinamem Zagrzeb, a ostatni sezon spędził w belgijskim Standardzie Liege. Doświadczenie zdobyte w tak silnych ligach sprawia, że Boško Šutalo może być jednym z najlepszych obrońców w Ekstraklasie.
Szczegóły kontraktu
Nowy nabytek „Pasów” dołączył do klubu na zasadzie rocznego wypożyczenia. W umowie zawarto jednak opcję wykupu. Jak informuje klub, po udanej współpracy kontrakt może zostać przedłużony o kolejne cztery lata. Cracovia, która latem po 15 latach przerwy sprowadziła również Mateusza Klicha, buduje skład, który ma realnie powalczyć o podium PKO BP Ekstraklasy.
Zobacz także:
- Kolejny gracz może opuścić Pogoń. Linus Wahlqvist kuszony przez klub z MLS
- Manchester United pyta o gwiazdę Chelsea. Andrey Santos na celowniku „Czerwonych Diabłów”
- Cenna zaliczka i niedosyt. Legia Warszawa wygrywa w Szkocji, ale traci gola w końcówce
- Skromna zaliczka „Medalików”. Raków Częstochowa wygrywa, ale nie zachwyca
