Brentford - Liverpool
Fatalna seria Liverpoolu jest kontynuowana. Mecz Brentford – Liverpool na Gtech Community Stadium zakończył się zasłużonym zwycięstwem gospodarzy 3:2. Dla „The Reds” to już piąta porażka w ostatnich sześciu spotkaniach. Prowadzenie 3:1 po rzucie karnym Igora Thiago okazało się decydujące, a gol Mohameda Salaha w końcówce był tylko trafieniem na otarcie łez.
Dwa ciosy w pierwszej połowie
Gospodarze rozpoczęli fantastycznie i już w piątej minucie objęli prowadzenie. Po długim wrzucie piłki w pole karne i sporym zamieszaniu, piłkę do siatki z najbliższej odległości wepchnął Dango Ouattara.
Liverpool, mimo że dominował w posiadaniu piłki (aż 74% w pierwszej połowie), bił głową w mur.
Gdy wydawało się, że „The Reds” szukają wyrównania, Brentford zadało drugi cios. W 45. minucie gospodarze wyprowadzili błyskawiczny kontratak. Mikkel Damsgaard idealnie obsłużył Kevina Schadego, a ten strzałem z bliska podwyższył na 2:0. Liverpool zdołał jednak odpowiedzieć rzutem na taśmę. W doliczonych pięciu minutach pierwszej połowy, Milos Kerkez najszybciej zareagował na odbitą piłkę i wbił ją do bramki, dając gościom kontakt przed przerwą.
Brentford – Liverpool: Karny i gol Salaha
Druga połowa to dalsze próby Liverpoolu, ale to Brentford zadało kolejny cios. W 59. minucie sędzia Tim Robinson po analizie VAR podyktował rzut karny dla gospodarzy. W 60. minucie do piłki podszedł Igor Thiago i pewnym strzałem w środek bramki podwyższył na 3:1. Trener Arne Slot próbował ratować wynik potrójną zmianą, wprowadzając m.in. Alexisa Mac Allistera i Federico Chiesę.
Goście rzucili się do ataku. W 84. minucie Dango Ouattara zmarnował stuprocentową okazję dla Brentford, strzelając obok słupka. Liverpool odpowiedział dopiero w 89. minucie. Wtedy to Dominik Szoboszlai idealnie dośrodkował na głowę Mohameda Salaha, a ten strzałem od poprzeczki zdobył gola na 3:2.
Nerwowa końcówka i porażka Liverpoolu
Sędzia doliczył aż siedem minut, co dało gościom nadzieję. „The Reds” desperacko atakowali. W 90+11 minucie ostatnią szansę w meczu miał Dominik Szoboszlai, ale jego mocny strzał z końca pola karnego obronił Caoimhin Kelleher. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.
Mecz Brentford – Liverpool zakończył się wygraną gospodarzy 3:2. To kolejny cios dla zespołu Arne Slota, który pogłębia się w kryzysie. Starcie Brentford – Liverpool obnażyło wszystkie problemy defensywne wicemistrzów Anglii. Z kolei starcie Brentford – Liverpool było popisem skuteczności gospodarzy.
