Chelsea - Crystal Palace
Niedzielne derby Londynu przyniosły ogromne emocje, ale nie przyniosły bramek. Mecz Chelsea – Crystal Palace zakończył się bezbramkowym remisem, który z pewnością bardziej satysfakcjonuje gości. Mimo absolutnej dominacji w posiadaniu piłki, gospodarze nie potrafili przełamać defensywy „Orłów”, którzy byli bliżej zdobycia gola, jednak ich trafienie zostało anulowane przez VAR.
Anulowany gol i groźne „Orły”
Choć statystyki wskazują na miażdżącą przewagę Chelsea, to właśnie Crystal Palace jako pierwsze umieściło piłkę w siatce. W 13. minucie Eberechi Eze popisał się fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego, które wylądowało w bramce. Radość gości nie trwała jednak długo – po analizie VAR sędzia Darren England anulował gola. Mimo to, „Orły” przez cały mecz stwarzały realne zagrożenie. W 9. minucie świetną interwencją po strzale głową Chrisa Richardsa popisał się Robert Sanchez, a w 82. minucie bramkarz Chelsea w ostatniej chwili obronił potężne uderzenie Eze.
Jałowa dominacja Chelsea
Spotkanie Chelsea – Crystal Palace było podręcznikowym przykładem jałowej dominacji. Gospodarze utrzymywali się przy piłce przez 71% czasu gry, oddali aż 19 strzałów i wykonywali 11 rzutów rożnych. Te liczby nie przełożyły się jednak na wynik. Zaledwie 3 z 19 prób były celne, co pokazuje ogromny problem ze skutecznością. Zawodnicy tacy jak Estevao, Trevoh Chalobah czy Andrey Santos posyłali piłkę wysoko nad poprzeczką. Nawet w doliczonym czasie gry, mimo naporu, Dean Henderson w bramce Palace nie dał się pokonać, broniąc m.in. groźny strzał Liama Delapa.
Chelsea – Crystal Palace: Punkt cenny jak zwycięstwo
Ostateczny wynik meczu Chelsea – Crystal Palace to 0:0, co dla gości jest rezultatem cennym jak zwycięstwo. Mimo że byli rzadziej przy piłce, stworzyli sobie dwie „wielkie szanse” na zdobycie gola, podczas gdy Chelsea miała tylko jedną. To pokazuje, że podopieczni Enzo Maresci, mimo prowadzenia gry, nie potrafili przełożyć przewagi na realne zagrożenie pod bramką rywala, co ostatecznie kosztowało ich utratę cennych punktów na starcie sezonu. „Orły” wywożą ze Stamford Bridge zasłużony punkt.
Zobacz także:
- Gwiazda o krok od transferu do Chelsea. Xavi Simons odrzucił Bayern Monachium
- Wisła Kraków dopięła swego. Ervin Omić przylatuje na testy medyczne
- Jakub Kiwior może opuścić Arsenal. Trzy kluby z Premier League zainteresowane Polakiem
- Tottenham włącza się do walki o gwiazdę Aston Villi. Morgan Rogers na celowniku gigantów
