Cracovia - Raków
Fatalna passa Rakowa Częstochowa na stadionie przy ulicy Kałuży trwa w najlepsze. W sobotnim hicie 12. kolejki Ekstraklasy, w meczu Cracovia – Raków Częstochowa, gospodarze pewnie pokonali mistrzów Polski 2:0. Goście po raz kolejny nie potrafili znaleźć sposobu na defensywę „Pasów” i po raz kolejny wyjeżdżają z Krakowa bez zdobytej bramki. To bolesne przerwanie serii zwycięstw dla zespołu Marka Papszuna.
Cracovia – Raków Częstochowa: taktyczne szachy i gol do szatni
Pierwsza połowa spotkania była bardzo taktyczna i toczyła się głównie w środku pola. Oba zespoły skupiły się na defensywie, przez co klarownych sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Raków dłużej utrzymywał się przy piłce, ale nic z tego nie wynikało. Cracovia z kolei czekała na błąd rywala i szybką kontrę. Taka taktyka przyniosła efekt w 33. minucie. Po długim podaniu Mateusza Klicha i błędzie Bogdana Racovitana, Filip Stojilković wyłożył piłkę Martinowi Minczewowi, a ten trafił do pustej bramki, dając „Pasom” prowadzenie. Do przerwy wynik meczu Cracovia – Raków Częstochowa nie uległ już zmianie.
Zabójcza kontra i niemoc Rakowa
Druga połowa rozpoczęła się od kolejnego ciosu gospodarzy. W 51. minucie Cracovia wyprowadziła zabójczy kontratak. Mimo że Martin Minczew nie zdołał celnie podać do Stojilkovicia, piłka szczęśliwie trafiła do Mauro Perkovicia, który pewnym strzałem w długi róg podwyższył na 2:0.
Po tym golu spotkanie Cracovia – Raków Częstochowa było już praktycznie rozstrzygnięte. Trener Marek Papszun próbował ratować wynik potrójną zmianą, ale jego zespół bił głową w mur. Raków był kompletnie bezradny w ofensywie i nie potrafił stworzyć realnego zagrożenia pod bramką gospodarzy.
Klątwa stadionu przy Kałuży trwa
Dla Rakowa Częstochowa stadion Cracovii pozostaje przeklętym miejscem. Mistrzowie Polski nie zdobyli tu bramki w pięciu kolejnych wizytach, a ich jedyne zwycięstwo nad „Pasami” w Ekstraklasie od czasu awansu miało miejsce w 2019 roku. Ostateczny wynik meczu Cracovia – Raków Częstochowa to 2:0 dla gospodarzy, którzy dzięki tej wygranej umocnili się w czołówce tabeli. Dla Rakowa to bolesne przerwanie serii trzech zwycięstw z rzędu bez straty gola.
