Dawni mistrzowie Polski to fascynująca i nieco melancholijna opowieść o przemijaniu w sporcie. Gdy dziś myślimy o potęgach naszej ligi, do głowy przychodzą nam Legia, Lech, czy rosnący w siłę Raków. Mapa polskiego futbolu wydaje się stała i przewidywalna. Historia pokazuje jednak, że nic nie jest dane na zawsze. Na liście triumfatorów Ekstraklasy znajdują się kluby, których nazwy dla młodszego pokolenia kibiców brzmią egzotycznie, a które kiedyś były na ustach wszystkich. To historie o potędze budowanej na węglu, o powojennych bohaterach i o chwale, która przeminęła.
Garbarnia Kraków (Mistrz Polski 1929)
Zaczynamy od podróży w naprawdę odległe czasy. W 1929 roku, gdy futbol w Polsce wyglądał zupełnie inaczej, po tytuł mistrzowski sięgnęła Garbarnia Kraków. „Brązowi”, jak ich nazywano od koloru koszulek, byli wtedy prawdziwą potęgą, regularnie rzucając wyzwanie Wiśle i Cracovii. Ich sukces to opowieść o romantycznej, przedwojennej piłce, o zawodnikach pracujących na co dzień w garbarniach i fabrykach, a w weekendy walczących o prymat w kraju. Dziś Garbarnia występuje w niższych ligach, ale jej historyczny tytuł pozostaje świadectwem zupełnie innej epoki i przypomina, że w gronie triumfatorów są naprawdę bardzo dawni mistrzowie Polski.
Polonia Warszawa (Mistrz Polski 1946, 2000)
Historia Polonii Warszawa to gotowy materiał na film. „Czarne Koszule” zdobyły pierwszy po II wojnie światowej tytuł mistrzowski w 1946 roku, grając w zrujnowanej, powstającej z popiołów stolicy. Ten tytuł miał wymiar nie tylko sportowy, ale i symboliczny. Na kolejny sukces Polonia czekała ponad pół wieku, by w 2000 roku, z drużyną pełną gwiazd, ponownie sięgnąć po mistrzostwo. Niestety, późniejsze lata to pasmo upadków, problemów finansowych, degradacji i mozolnej odbudowy od IV ligi. Polonia to symbol klubu o niezwykłej historii i tożsamości, który mimo wielu przeciwności losu wciąż walczy o powrót na należne mu miejsce.
Szombierki Bytom (Mistrz Polski 1980)
W erze PRL-u siła polskiej piłki w dużej mierze opierała się na śląskich klubach, finansowanych przez potężne kopalnie. Jedną z takich potęg były Szombierki Bytom. W 1980 roku, „Zieloni” dokonali czegoś niezwykłego, zdobywając mistrzostwo Polski i wyprzedzając w tabeli lokalnego rywala – Widzew Łódź. To był szczytowy moment klubu, który niedługo później zagrał w Pucharze Europy. Dziś, wraz z upadkiem przemysłu wydobywczego, Szombierki błąkają się po niższych ligach. Ich historia to doskonały przykład na to, jak dawni mistrzowie Polski często mają korzenie w potędze przemysłowej minionej epoki.
Polonia Bytom (Mistrz Polski 1954, 1962)
Kolejny przykład potęgi z Bytomia i dowód na to, jak ważnym ośrodkiem piłkarskim było to miasto. Polonia, dwukrotny mistrz Polski w latach 50. i 60., była absolutną czołówką krajową. To w jej barwach grały legendy, a mecze derbowe z Szombierkami elektryzowały cały Śląsk. Podobnie jak lokalny rywal, Polonia po latach transformacji spadła w ligowej hierarchii. Jej historia pokazuje, jak wiele klubów z bogatą przeszłością należy dziś do grona zapomnianych.
Stal Mielec (Mistrz Polski 1973, 1976)
Historia Stali Mielec to dowód na to, że nawet klub z mniejszego, przemysłowego miasta mógł stać się krajową potęgą. W latach 70. Stal, z legendarnymi Grzegorzem Lato i Henrykiem Kasperczakiem w składzie, dwukrotnie zdobywała mistrzostwo Polski i z powodzeniem rywalizowała w europejskich pucharach, dochodząc do ćwierćfinału Pucharu UEFA. To była „złota era” klubu, który był dumą całego regionu. Podobnie jak inne „fabryczne” kluby, Stal po latach transformacji przeżywała ogromne problemy. Ich niedawny powrót do Ekstraklasy jest jednak pięknym epilogiem tej historii i nadzieją dla innych drużyn z listy dawnych mistrzów Polski.
Dlaczego Pamiętamy Dawnych Mistrzów Polski?
Choć dzisiejsza tabela Ekstraklasy wygląda inaczej, historie mistrzowskie to fundamentalna część dziedzictwa naszego futbolu. Pamięć o tym, kim byli dawni mistrzowie Polski, jest niezwykle ważna. To właśnie te historie, często zapomniane, budują tożsamość naszej ligi i przypominają o jej bogatej, ponad stuletniej tradycji. Bez nich obraz polskiej piłki byłby niepełny.
