Diego Simeone
Diego Simeone nie dokończył na ławce trenerskiej hitowego meczu Ligi Mistrzów przeciwko Liverpoolowi. W doliczonym czasie gry, tuż po straconej bramce na 2:3, argentyński szkoleniowiec stracił panowanie nad sobą, wdał się w awanturę z kibicem gospodarzy i został ukarany czerwoną kartką. To był wybuchowy finał niezwykle emocjonującego spotkania.
Thriller na Anfield i gol w ostatniej chwili
Mecz na Anfield od początku do końca trzymał w napięciu. Liverpool szybko objął prowadzenie 2:0, ale zawodnicy prowadzeni przez Diego Simeone pokazali ogromny charakter i zdołali doprowadzić do wyrównania po dwóch golach Marcosa Llorente. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, w 92. minucie po rzucie rożnym zwycięską bramkę dla gospodarzy zdobył Virgil van Dijk. Ten cios w ostatniej chwili okazał się dla gości nokautujący.
Awantura z kibicem i czerwona kartka dla Diego Simeone
Dramatyczna utrata punktu sprawiła, że argentyński trener stracił panowanie nad sobą. Sprowokowany przez jednego z kibiców Liverpoolu, który miał pokazać mu środkowy palec, Diego Simeone wdał się w ostrą wymianę zdań. Sytuacja stała się na tyle napięta, że musiały interweniować służby porządkowe, które rozdzieliły kłócące się strony. Sędzia nie miał wyboru i za swoje zachowanie ukarał szkoleniowca czerwoną kartką, wyrzucając go na trybuny.
Surowa kara od UEFA?
Gorący temperament, z którego znany jest Diego Simeone, po raz kolejny dał o sobie znać. Konfrontacja z kibicem to jedno z najpoważniejszych przewinień, za jakie może zostać ukarany trener. Można się spodziewać, że UEFA dokładnie przeanalizuje całe zajście, a konsekwencje dla Argentyńczyka mogą być bardzo surowe. Niewykluczone, że czeka go zawieszenie na więcej niż jedno spotkanie, co byłoby ogromnym osłabieniem dla Atletico w kolejnych meczach Ligi Mistrzów.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Chelsea stawia sprawę jasno. Reece James nie jest na sprzedaż
- Tottenham myśli o wzmocnieniach. Lamine Camara na radarze londyńskiego klubu
- Szymon Michałek ma dość. Prezydent Chorzowa o obietnicach i „zabranym” 100 milionach na stadion Ruchu
- Liverpool znowu to zrobił! Niesamowity thriller i gol w doliczonym czasie gry!
