EFL Cup
Za nami niesamowicie emocjonująca środa z 1/8 finału Pucharu Ligi Angielskiej! Byliśmy świadkami sensacyjnego pogromu na Anfield, thrillera z siedmioma bramkami na Molineux oraz pewnych awansów faworytów. Arsenal, Manchester City, Chelsea i Crystal Palace meldują się w ćwierćfinale EFL Cup. Największym przegranym wieczoru jest Liverpool, który pogłębił swój kryzys.
Kryzys Liverpoolu trwa. Palace deklasuje The Reds w EFL Cup
To, co stało się na Anfield, jest największą sensacją tej rundy. Liverpool, pogrążony w ligowym kryzysie, został rozbity u siebie przez Crystal Palace aż 0:3. Trener Arne Slot dał szansę rezerwowym, posyłając do boju m.in. debiutującego w bramce Fredericka Woodmana oraz 18-letniego Kierana Morrisona. Eksperymentalny skład został bezlitośnie skarcony.
Katastrofa „The Reds” rozpoczęła się pod koniec pierwszej połowy, kiedy dwukrotnie do siatki trafił Ismaïla Sarr. Senegalczyk uwielbia grać przeciwko Liverpoolowi – łącznie w dziewięciu pojedynkach zdobył już siedem bramek. W osiemdziesiątej ósmej minucie dzieła zniszczenia dokończył Yeremy Pino. Co gorsza, 18-letni Amara Nallo, który wszedł na boisko w 67. minucie, już w 79. minucie obejrzał czerwoną kartkę. To jego drugi ekspresowy wylot z boiska w seniorskiej karierze. Dla Liverpoolu to szósta porażka w ostatnich siedmiu meczach i trzecia przegrana z Palace w tym sezonie (po lidze i Tarczy Wspólnoty).
Thriller na Molineux! Młoda Chelsea pokonuje Wolves 4:3
Kibice na Molineux oglądali niesamowity rollercoaster. Mecz Wolverhampton – Chelsea zakończył się wynikiem 3:4. Enzo Maresca postawił na bardzo młody skład (średnia wieku wyjściowej jedenastki była o ponad pięć lat niższa niż Wolves). Młodziutka Chelsea zdominowała pierwszą połowę, prowadząc do przerwy 3:0 po golach Andreya Santosa (jego pierwszy dla klubu), Tyrique’a George’a i Estêvão.
„Wilki” nie złożyły broni i po przerwie rzuciły się do odrabiania strat, zdobywając dwa gole (Arokodare, Wolfe). Gdy wydawało się, że gospodarze złapali kontakt, Chelsea otrzymała cios – w osiemdziesiątej szóstej minucie czerwoną kartkę zobaczył Liam Delap. Mimo gry w osłabieniu, „The Blues” zdołali podwyższyć na 4:2 po trafieniu Jamiego Gittensa. W końcówce drugiego gola zdobył jeszcze Wolfe, ale na wyrównanie zabrakło czasu. Kapitalny mecz w rozgrywkach EFL Cup!
Faworyci nie zawiedli. Awans Arsenalu, City i Newcastle
W pozostałych meczach faworyci dopisali. Arsenal pokonał Brighton 2:0. Mikel Arteta mocno rotował składem, a do historii przeszedł Max Dowman – 15-latek został najmłodszym zawodnikiem w historii Arsenalu (i najmłodszym w historii wszystkich drużyn Premier League), który rozpoczął mecz w wyjściowym składzie. Bramki dla „Kanonierów” zdobyli Ethan Nwaneri i Bukayo Saka. To siódma wygrana Arsenalu z rzędu.
Męczył się za to Manchester City, który pokonał na wyjeździe Swansea 3:1. Pep Guardiola oszczędził kilku graczy, w tym kontuzjowanego Haalanda. Gospodarze, grający w Championship, niespodziewanie objęli prowadzenie po golu Gonçalo Franco. City wyrównało tuż przed przerwą za sprawą Jérémy’ego Doku, a w drugiej połowie, mimo dominacji, zwycięstwo zapewnili sobie dopiero w końcówce po golach Omara Marmousha i Rayana Cherkiego.
W ostatnim meczu Newcastle United pewnie pokonało u siebie Tottenham 2:0. Obrońcy trofeum podeszli do meczu w mocnym składzie i dominowali od początku. Wynik otworzył w dwudziestej czwartej minucie Fabian Schar, a awans przypieczętował Nick Woltemade w pięćdziesiątej minucie. Ta runda EFL Cup była pełna emocji. Czekamy na losowanie ćwierćfinałów EFL Cup.
EFL Cup – wyniki środowych meczów 1/8 finału:
- Arsenal – Brighton 2:0
- Liverpool – Crystal Palace 0:3
- Swansea City – Manchester City 1:3
- Wolverhampton – Chelsea 3:4
- Newcastle – Tottenham 2:0
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Puchar Polski – Komplet wyników środy. Dramat Gikiewicza i lanie w Częstochowie! [WIDEO]
- Gasperini chce rewolucji w ataku Romy! Joshua Zirkzee głównym celem
- Sebastian Szymański odejdzie z Fenerbahce? Turecki dziennikarz nie ma wątpliwości
- PSG poluje na talent Barcelony! Juan Hernandez na radarze giganta
