eliminacje Ligi Mistrzów
Wtorkowe rewanże IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów przyniosły historyczne rozstrzygnięcia i ogromne niespodzianki. Do fazy grupowej po raz pierwszy w historii awansowały Kajrat Ałmaty i cypryjski Pafos FC, które w dramatycznych okolicznościach wyeliminowały faworyzowanych rywali – Celtic i Crvenę zvezdę. Stawkę uzupełniło norweskie Bodø/Glimt, dla którego również jest to debiut w elicie.
Kajrat Ałmaty – Celtic (0:0, po karnych). Historyczny awans po dramacie
W Kazachstanie byliśmy świadkami prawdziwego horroru, który zakończył się historycznym awansem gospodarzy. Po bezbramkowym remisie w pierwszym meczu, w rewanżu również nie padły gole, nawet po 120 minutach gry. O losach awansu musiały zadecydować rzuty karne. W nich absolutnym bohaterem został rezerwowy bramkarz Kajratu, Temirlan Anarbekov. Obronił on aż trzy „jedenastki”, w tym decydującą, wykonywaną przez Daizena Maedę, który w tym meczu zmarnował również najlepszą okazję w dogrywce. Dla Kajratu to największy sukces w historii, a dla Celticu ogromne rozczarowanie i koniec marzeń o grze w elicie. Te eliminacje Ligi Mistrzów na długo zostaną w pamięci kibiców w Kazachstanie.
Pafos FC – Crvena Zvezda (1:1). Gol w 90. minucie dał awans!
Kolejną sensację w tegoroczne eliminacje Ligi Mistrzów sprawił mistrz Cypru. Pafos FC przystępowało do rewanżu z jednobramkową zaliczką po wygranej 2:1 w Belgradzie. W drugiej połowie goście z Serbii zdominowali jednak rywali i w 60. minucie po golu Mirko Ivanicia odrobili straty, doprowadzając do remisu w dwumeczu.
Gdy wydawało się, że czeka nas dogrywka, w 90. minucie gospodarze zadali decydujący cios. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, piłkę do siatki skierował Jaja, zapewniając Pafos historyczny, pierwszy awans do fazy grupowej. Walka w eliminacje Ligi Mistrzów jest zawsze zacięta, a ten mecz był tego najlepszym dowodem.
Sturm Graz – Bodø/Glimt (2:1). Awans Norwegów mimo porażki
W trzecim wtorkowym spotkaniu emocje skończyły się już w pierwszym meczu, który Bodø/Glimt wygrało aż 5:0. Rewanż w Austrii był więc tylko formalnością. Norweski zespół szybko rozwiał resztki nadziei gospodarzy, zdobywając bramkę już w pierwszym kwadransie. Mimo to, Sturm Graz walczył o honorowe zwycięstwo przed własną publicznością i zdołał odwrócić wynik, ostatecznie wygrywając 2:1 po golach Seedy’ego Jatty i Tima Oermanna. Mimo porażki w rewanżu, to Bodø/Glimt zagra w fazie grupowej, kończąc swoje eliminacje Ligi Mistrzów pełnym sukcesem i debiutując w europejskiej elicie.
Zobacz także:
- Kulisy głośnego zwolnienia! To dlatego Żeljko Sopić stracił pracę w Widzewie
- Bruno Fernandes podjął decyzję! Zostaje w United, ale tylko na jeden sezon?
- Liverpool szykuje rekord Premier League! 150 milionów euro za Alexandra Isaka
- Gwiazda United na wylocie? Kobbie Mainoo rozważa odejście, Real Madryt obserwuje
