eliminacje Ligi Mistrzów
Tegoroczne eliminacje Ligi Mistrzów wkraczają w decydującą fazę. We wtorkowy wieczór rozegrane zostaną trzy mecze rewanżowe IV rundy, po których poznamy kolejnych uczestników fazy grupowej najbardziej elitarnych rozgrywek w Europie. Trzy drużyny spełnią swoje marzenia, a trzy będą musiały zadowolić się grą w Lidze Europy. Emocji na pewno nie zabraknie, a sytuacja w każdej z par jest zgoła odmienna, co tylko potęguje napięcie przed pierwszym gwizdkiem.
Eliminacje Ligi Mistrzów: walka o miliony i prestiż
Ostatnia, IV runda eliminacji Ligi Mistrzów to przedsionek do piłkarskiego raju. Dla klubów biorących w niej udział jest to walka nie tylko o sportowy prestiż i możliwość rywalizacji z najlepszymi drużynami kontynentu, ale również o ogromne pieniądze. Awans do fazy grupowej gwarantuje wielomilionowe wpływy od UEFA, które mogą odmienić budżet i przyszłość każdego z zespołów. To właśnie na tym etapie marzenia o wielkiej piłce są na wyciągnięcie ręki, a presja i oczekiwania sięgają zenitu. Każdy błąd może kosztować utratę historycznej szansy, co sprawia, że rewanżowe mecze tej fazy eliminacji Ligi Mistrzów zawsze dostarczają niezapomnianych emocji.
Kairat Almaty – Celtic (pierwszy mecz 0:0). Wszystko wciąż otwarte
W Kazachstanie dojdzie do niezwykle zaciętego rewanżu, ponieważ w pierwszym spotkaniu w Glasgow padł bezbramkowy remis. Kairat Almaty stoi przed historyczną szansą na pierwszy w historii klubu awans do fazy grupowej. Ich nadzieje opierają się na znakomitej formie na własnym stadionie – w tegorocznych eliminacjach wygrali wszystkie trzy mecze domowe, nie tracąc przy tym ani jednej bramki. Celtic z kolei, mimo rozczarowania brakiem zaliczki z pierwszego meczu, liczy na swoje ogromne doświadczenie. „The Bhoys” będą jednak musieli przełamać swoją złą passę na kazachskiej ziemi, gdzie w trzech dotychczasowych wizytach nie odnieśli jeszcze zwycięstwa. Ten mecz w ramach eliminacji Ligi Mistrzów zapowiada się na prawdziwy thriller.
Pafos – Crvena zvezda (pierwszy mecz 2:1). Cypryjska rewelacja obroni zaliczkę?
Rewelacja tegorocznych kwalifikacji, cypryjski Pafos, przystąpi do rewanżu z jednobramkową zaliczką po sensacyjnym zwycięstwie 2:1 w Belgradzie. Drużyna, która w obecnej kampanii wygrała cztery z pięciu meczów, jest o krok od sprawienia historycznego sukcesu i wprowadzenia cypryjskiego klubu do elity po raz pierwszy od 2017 roku. Crvena zvezda stoi przed trudnym zadaniem odrobienia strat na wyjeździe, jednak serbska drużyna ma doświadczenie w podobnych sytuacjach i będzie wzmocniona powrotem kluczowych zawodników po zawieszeniach. Goście liczą również na doświadczenie 36-letniego Marko Arnautovicia, by przechylić szalę awansu na swoją korzyść w tych eliminacjach Ligi Mistrzów.
Sturm Graz – Bodø/Glimt (pierwszy mecz 0:5). Czy Austriacy wierzą w cud?
W ostatnim wtorkowym spotkaniu emocje wydają się być najmniejsze. Po klęsce 0:5 w pierwszym meczu w Norwegii, Sturm Graz potrzebuje prawdziwego cudu, aby odwrócić losy rywalizacji. Ich zadanie jest tym trudniejsze, że rewanż zostanie rozegrany na neutralnym stadionie w Klagenfurcie. Bodø/Glimt, które w poprzednim sezonie dotarło aż do półfinału Ligi Europy, jest już jedną nogą w swoim pierwszym, historycznym awansie do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Jedyną przestrogą dla Norwegów może być ich słaba forma w ostatnich meczach wyjazdowych w europejskich pucharach, w których nie wygrali żadnego z sześciu spotkań.
Zobacz także:
- Koniec sagi! Jakub Kiwior leci do Porto sfinalizować transfer
- Legenda żegna się z Realem! Lucas Vazquez zagra w Bayerze Leverkusen
- Roma zmienia cel! Zamiast Sancho, na celowniku Tyrique George z Chelsea
- Narodziny gwiazdy! Kim jest Rio Ngumoha, 16-letni bohater Liverpoolu?
