Federico Chiesa
Wszystko wskazuje na to, że przygoda, jaką z Premier League miał Federico Chiesa, dobiega końca po zaledwie jednym sezonie. Jak podaje serwis „CaughtOffside”, reprezentant Włoch nie spełnił pokładanych w nim nadziei w Liverpoolu i jest obserwowany przez cztery kluby z Serie A, co czyni jego powrót do ojczyzny bardzo prawdopodobnym scenariuszem.
Rozczarowanie na Anfield
Kiedy Federico Chiesa dołączał do Liverpoolu, oczekiwania były ogromne. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Włoch nie potrafił wywalczyć sobie na stałe miejsca w wyjściowym składzie, a trener Arne Slot nie dawał mu zbyt wielu szans na pokazanie swoich umiejętności. Sytuację 27-latka dodatkowo skomplikowały letnie transfery Floriana Wirtza oraz Hugo Ekitike, które jeszcze bardziej zwiększyły konkurencję w ataku. W tej sytuacji odejście wydaje się najlepszym rozwiązaniem dla obu stron.
Czołowe kluby Serie A w gotowości
Mimo słabszego okresu w Anglii, marka, jaką jest Federico Chiesa, wciąż jest bardzo ceniona we Włoszech. Skrzydłowym zainteresowanie wykazują cztery kluby: Napoli, Atalanta, Bologna oraz Milan. Najbardziej konkretne wydają się być dwa pierwsze. Atalanta planuje sprzedać Ademolę Lookmana i widzi we Włochu jego idealnego następcę. Z kolei Napoli rozważa wypożyczenie z opcją wykupu za 9 milionów euro. Milan i Bologna na razie tylko obserwują sytuację.
Liverpool nie będzie robił problemów
Władze Liverpoolu nie zamierzają stawać na drodze do odejścia swojemu zawodnikowi, o ile do klubu wpłynie konkretna oferta. Sprzedaż Włocha jest dla „The Reds” okazją do zwolnienia miejsca w kadrze i pozyskania funduszy na kolejne wzmocnienia. Teraz pozostaje jedynie pytanie, który z włoskich klubów okaże się najbardziej zdeterminowany, aby pozyskać gwiazdora i pozwolić mu na odbudowę kariery.
Wydaje się, że powrót do Włoch jest już tylko kwestią czasu. Dla zawodnika, jakim jest Federico Chiesa, będzie to szansa na odzyskanie regularnej gry i powrót do formy, która uczyniła go jednym z najlepszych skrzydłowych w Europie. Angielska przygoda okazała się nieudana, ale drzwi do wielkiej piłki wciąż pozostają dla niego otwarte.
Zobacz także:
- Kolejny hit transferowy w Arabii? Kim Min-Jae może zagrać u boku Cristiano Ronaldo
- Gwiazda Lecha może odejść lada moment! „Kosmiczna kwota” i apel Borka w sprawie Afonso Sousy
- Wielkie kluby chcą piłkarza Legii! Jan Ziółkowski może być bohaterem hitowego transferu
- Koniec promocji na gwiazdę Interu! Denzel Dumfries jest już znacznie droższy
