Felix Nmecha
Wicemistrzowie Włoch, Inter Mediolan, wciąż pracują nad wzmocnieniem składu przed startem nowego sezonu Serie A. Jak informuje dziennik „Corriere dello Sport”, na szczycie listy życzeń „Nerazzurrich” znalazł się Felix Nmecha. Sprowadzenie reprezentanta Niemiec z Borussii Dortmund będzie jednak niezwykle trudne z powodu gigantycznych wymagań finansowych niemieckiego klubu.
Wzmocnienie środka pola priorytetem
Po tym, jak zespół Cristiana Chivu opuścił Nicola Zalewski, który przeniósł się do Atalanty Bergamo, Inter aktywnie poszukuje nowego pomocnika. Felix Nmecha, będący jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji w całej Bundeslidze, idealnie pasowałby do koncepcji włoskiego zespołu. Jego umiejętności i styl gry wpadły w oko działaczom z Mediolanu, którzy widzą w nim idealnego kandydata do wzmocnienia drugiej linii.
Zaporowa cena odstrasza Inter
Główną i być może jedyną przeszkodą na drodze do transferu jest kwota, jakiej za swojego zawodnika żąda Borussia Dortmund. Według włoskich mediów niemiecki klub wycenia swoją gwiazdę na 60 milionów euro. Taka cena jest w tym momencie poza zasięgiem finansowym „Nerazzurrich”. Jeśli BVB nie obniży swoich oczekiwań, Inter najprawdopodobniej wycofa się z walki o podpis Niemca i skupi się na innych, bardziej realistycznych celach transferowych.
Świetny sezon w Dortmundzie
Zainteresowanie, jakie wzbudza Felix Nmecha, nie jest przypadkowe. Reprezentant Niemiec ma za sobą bardzo udany sezon w barwach Borussii Dortmund. We wszystkich rozgrywkach wystąpił w 41 spotkaniach, w których pokazał się z bardzo dobrej strony. Jego bilans to sześć zdobytych bramek i trzy asysty, co potwierdza jego duży wkład w grę ofensywną zespołu. To właśnie ta forma przyciągnęła uwagę skautów Interu Mediolan.
Zobacz także:
- Raków Częstochowa żegna się z zawodnikiem. Srdjan Plavšić trafi do Czech
- FC Porto może stracić kapitana. Diogo Costa na celowniku tureckiego giganta
- Gwiazda Borussii Dortmund na wylocie. Giovanni Reyna o krok od transferu do Włoch
- Gwiazda Barcelony na celowniku Anglików. Marc Casado chce zostać w klubie
