Filip Stojilković
Filip Stojilković jest prawdziwą rewelacją i liderem klasyfikacji strzelców PKO BP Ekstraklasy, a jego gole prowadzą Cracovię do walki o najwyższe cele. Jak ujawnił prezes klubu, Mateusz Dróżdż, w rozmowie z „Kanałem Sportowym”, znakomita forma Szwajcara zaowocowała już konkretną ofertą transferową. „Pasy” postawiły jednak sprawę jasno – ich gwiazda nie jest na sprzedaż.
Objawienie ligi i król strzelców
Cracovia jest objawieniem początku sezonu, a jej liderem jest sprowadzony z Darmstadt napastnik. W ośmiu meczach zdobył on już sześć bramek i zanotował dwie asysty, co czyni go najskuteczniejszym zawodnikiem w całej lidze. Wielu ekspertów uważa, że to najlepszy transfer letniego okienka. Właśnie w tak dobrej formie jest Filip Stojilković.
Prezes Dróżdż: „Możemy skupić się na celach sportowych”
Znakomita dyspozycja napastnika nie umknęła uwadze innych klubów. Prezes Mateusz Dróżdż potwierdził, że do klubu wpłynęła już konkretna oferta za Szwajcara. Cracovia postanowiła ją jednak odrzucić, stawiając na cele sportowe.
„Wpłynęła do klubu oferta za Stojilkovicia. (…) Mamy jednak jasny cel, a nasza sytuacja finansowa sprawia, że możemy skupić się wyłącznie na realizacji tego celu, który sobie założyliśmy przed sezonem. (…) To nie czas, aby oni odchodzili i to nie czas, aby ryzykować” – powiedział prezes Cracovii.
Jaka przyszłość czeka Filipa Stojilkovicia?
Stanowcza deklaracja prezesa Dróżdża ucina na razie wszelkie spekulacje. Filip Stojilković zostaje w Cracovii, by pomóc jej w walce o europejskie puchary. Jeśli jednak utrzyma swoją niesamowitą formę strzelecką, zimą i latem przyszłego roku można spodziewać się kolejnych, jeszcze wyższych ofert. Na razie kibice „Pasów” mogą spać spokojnie i cieszyć się grą, jaką prezentuje Filip Stojilković.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Radomiak Radom zabezpieczył swoją gwiazdę. Capita z nowym, długim kontraktem!
- Pogoń traci faworyta. Philippe Clement nie obejmie sterów w Szczecinie?
- Złota Piłka 2025 – znamy oficjalne wyniki dla miejsc 11-30!
- Złota Piłka 2025: Lewandowski nisko! Znamy miejsce Polaka
