GKS Katowice - Zagłębie Lubin
Poniedziałkowy mecz GKS Katowice – Zagłębie Lubin, który zamykał 2. kolejkę Ekstraklasy, dostarczył niesamowitych emocji i zwrotów akcji. GKS Katowice, który do przerwy przegrywał już 0:2, po fantastycznej drugiej połowie i dwóch golach Bartosza Nowaka zdołał odwrócić losy meczu i uratować cenny remis 2:2. To pierwszy punkt dla „Gieksy” w nowym sezonie, zdobyty w heroicznym stylu. Dla Zagłębia to z kolei dwa punkty stracone w niewytłumaczalny sposób.
Zimny prysznic w pierwszej połowie – dominacja Zagłębia
Pierwsze 45 minut nie zapowiadało takiego scenariusza. To goście z Lubina byli drużyną znacznie lepszą, dojrzalszą i skuteczniejszą. Już w 18. minucie prowadzenie „Miedziowym” dał Marcel Reguła.
Tuż przed przerwą, w 45. minucie, po zagraniu ręką jednego z obrońców i interwencji VAR, sędzia podyktował rzut karny dla Zagłębia, który na bramkę pewnie zamienił Mateusz Radwański. GKS schodził do szatni przy wyniku 0:2, wyglądając na zespół kompletnie rozbity i bez pomysłu na grę.
Odrodzenie po przerwie i dublet bohatera
Na drugą połowę wyszła jednak zupełnie odmieniona drużyna gospodarzy. „Gieksa”, niesiona dopingiem swoich kibiców, ruszyła do wściekłych ataków. Sygnał do odrabiania strat dał w 56. minucie Bartosz Nowak, który zdobył gola kontaktowego.
Katowiczanie poszli za ciosem, stwarzając kolejne groźne sytuacje – m.in. w 69. minucie po strzale Konrada Wędrychowskiego piłka trafiła w poprzeczkę. Wyrównanie przyszło w 83. minucie. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się Bartosz Nowak, który pięknym strzałem zza zasłony pokonał bramkarza gości i doprowadził do remisu.
Bartosz Nowak – bohater, na którego czekały Katowice
Ten mecz miał jednego, wielkiego bohatera. Bartosz Nowak, który w poprzednim sezonie był czołową postacią zespołu, w poniedziałkowy wieczór wziął na siebie ciężar gry i w pojedynkę uratował dla swojej drużyny punkt. Jego dwa gole, a zwłaszcza ten wyrównujący, były najwyższej próby. Jego postawa sprawiła, że mecz GKS Katowice – Zagłębie Lubin będzie wspominany jako jego indywidualny popis.
Wnioski po meczu – cenny punkt dla Gieksy, stracone dwa dla „Miedziowych”
Dla GKS-u Katowice ten remis smakuje jak zwycięstwo. Zdobycie pierwszego punktu w sezonie, w tak dramatycznych okolicznościach, to ogromny zastrzyk morale i dowód na wielki charakter drużyny. Z kolei dla Zagłębia Lubin to spotkanie jest jak porażka. Wypuszczenie dwubramkowego prowadzenia świadczy o problemach z mentalnością i koncentracją. Obie drużyny po dwóch kolejkach wciąż pozostają bez zwycięstwa, ale nastroje w obu obozach są skrajnie różne.
Zobacz także:
- Samuel Akere: „niedługo na stadion w Łodzi będą przyjeżdżać wielkie marki, czołowe kluby Europy”
- Ile Lech Poznań zarobi na transferze Jana Bednarka? Ujawniamy szczegóły
- Ciężki cios dla lidera ligi. Bartosz Jaroch zerwał więzadła w kolanie
- Jan Bednarek o krok od portugalskiego giganta! Czas opuścić Wyspy
