Gonçalo Feio
Były trener Legii Warszawa, Gonçalo Feio, po krótkiej i nieudanej przygodzie we Francji, pozostaje bez pracy, ale jego powrót do PKO BP Ekstraklasy wydaje się tylko kwestią czasu. Tak przynajmniej uważa dyrektor sportowy Legii, Michał Żewłakow, który w programie „Liga+ Extra” jednoznacznie stwierdził, że Portugalczyk wróci na ławkę trenerską w Polsce jeszcze w tym sezonie.
Spekulacje i potencjalny kierunek
Nazwisko portugalskiego szkoleniowca jest jednym z najgorętszych na trenerskiej giełdzie w Polsce. Po nieudanej przygodzie z francuską Dunkierką, Gonçalo Feio znów rozgląda się za pracą, a media łączą go między innymi z Radomiakiem Radom, gdzie niepewna jest posada João Henriquesa. Pewność, z jaką o jego powrocie mówi Michał Żewłakow, tylko podsyca te spekulacje.
Ciekawa anegdota i trudny charakter Gonçalo Feio
Dyrektor sportowy Legii podzielił się również anegdotą z czasów, gdy Portugalczyk prowadził „Wojskowych”. Żewłakow przyznał, że zasugerował w jednym z wywiadów, iż trener Legii powinien być większym „dyplomatą”. Reakcja szkoleniowca była natychmiastowa.
„Po Lechu, gdy pojawiłem się kolejnego dnia w klubie, Feio miał do mnie pretensje o ten wywiad. Zapytał mnie, ile z wymienionych cech widzi u mnie. Odpowiedziałem mu, że widzę kilka, lecz w kilku chciałbym, żeby się podciągnął” – opowiadał Żewłakow. Ta historia doskonale ilustruje trudny i bezkompromisowy charakter, z jakiego znany jest Gonçalo Feio.
Powrót jest nieunikniony?
Mimo kontrowersji, jakie budzi jego osoba, nikt nie odmawia mu warsztatu i umiejętności. Michał Żewłakow na pytanie, czy Gonçalo Feio wróci do Ekstraklasy w tym sezonie, odpowiedział krótkim i stanowczym „tak”. Biorąc pod uwagę niestabilność posad trenerskich w polskiej lidze, wydaje się bardzo prawdopodobne, że któryś z klubów wkrótce zdecyduje się postawić na charyzmatycznego Portugalczyka.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Dramat reprezentanta Polski. Mateusz Borek: „O Kubie musimy znowu na dłuższy okres zapomnieć”
- Kosztował 25 milionów, a nie gra. Co się dzieje z Martinem Baturiną w Como?
- „Jestem skreślony”. Dramatyczne słowa Rafała Gikiewicza o sytuacji w Widzewie
- Głos spod Zegara: Widzew ma piłkarzy, ale Górnik pokazał, co to znaczy mieć zespół
