Heidenheim - Borussia Dortmund
W 3. kolejce Bundesligi w meczu Heidenheim – Borussia Dortmund, goście odnieśli pewne zwycięstwo 2:0. Kluczowym momentem spotkania była 22. minuta, kiedy to czerwoną kartkę za brutalny faul otrzymał zawodnik gospodarzy, Budu Zivzivadze. Grająca w przewadze Borussia zdobyła dwie bramki jeszcze w pierwszej połowie i kontrolowała mecz do samego końca.
Czerwona kartka i gole do szatni
Początek spotkania toczył się pod dyktando gości, którzy od pierwszych minut dominowali w posiadaniu piłki. Przełomowy moment nadszedł w 22. minucie. Po niebezpiecznym wślizgu, sędzia bez wahania pokazał czerwoną kartkę Budu Zivzivadze, osłabiając gospodarzy na resztę spotkania. Borussia wykorzystała grę w przewadze jeszcze przed przerwą. W 34. minucie do siatki trafił Serhou Guirassy, a w doliczonym czasie pierwszej połowy wynik na 2:0 podwyższył Maximilian Beier.
Pełna kontrola w drugiej połowie
Druga połowa to już pełna kontrola w wykonaniu Borussii Dortmund. Goście, mając dwubramkowe prowadzenie i jednego zawodnika więcej, nie forsowali tempa i spokojnie utrzymywali się przy piłce, co potwierdzała statystyka posiadania na poziomie 75%. Mimo stworzenia kilku kolejnych okazji, wynik nie uległ już zmianie. Heidenheim próbowało odpowiedzieć, ale ich jedyny groźny strzał autorstwa Arijona Ibrahimovicia został obroniony.
Mecz Heidenheim – Borussia Dortmund: podsumowanie spotkania
Ostatecznie spotkanie zakończyło się zasłużonym zwycięstwem Borussii Dortmund 2:0. Goście byli drużyną zdecydowanie lepszą, a ich zadanie znacznie ułatwiła czerwona kartka dla zawodnika gospodarzy. Dzięki tej wygranej, podopieczni Niko Kovača kontynuują swój niepokonany start w nowym sezonie Bundesligi. Mecz Heidenheim – Borussia Dortmund był jednostronnym widowiskiem.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Grad szans i gol byłego zawodnika! Korona Kielce pokonuje Pogoń w hicie
- Dominacja Arsenalu i dublet Zubimendiego! „Kanonierzy” pewnie pokonali Nottingham
- Alarm w Barcelonie! Lamine Yamal kontuzjowany, nie zagra z Valencią
- „Totalna amatorka”. Patryk Czubak skrytykowany za wolne dla drużyny w trakcie kryzysu
