Jan Bednarek
To już oficjalne. Jan Bednarek, po wielu latach spędzonych w angielskim Southampton, zadebiutował w barwach swojego nowego klubu – FC Porto. Reprezentant Polski pojawił się w pierwszym składzie „Smoków” na mecz ligowy przeciwko Vitorii Guimaraes i pomógł drużynie w odniesieniu pewnego zwycięstwa 3:0. Niestety, udany występ został przerwany przez pechowy uraz.
Zgodnie z przewidywaniami, 29-letni obrońca wybiegł na boisko od pierwszej minuty, tworząc parę stoperów z Nehuenem Perezą. Transfer polskiego defensora był jednym z priorytetów portugalskiego klubu, który zapłacił za niego Southampton 7,5 miliona euro i podpisał z nim kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2029 roku.
Szósty Polak w historii „Smoków”
Wychodząc na murawę Estadio do Dragao, Jan Bednarek zapisał się na kartach historii jako szósty Polak, który założył koszulkę FC Porto. Przed nim tego zaszczytu dostąpili tak znani zawodnicy jak Józef Młynarczyk, a także Grzegorz Mielcarski, Andrzej Woźniak, Przemysław Kaźmierczak i Paweł Kieszek. To pokazuje, jak wielkim wyróżnieniem i krokiem w karierze jest dla niego transfer do jednego z najbardziej utytułowanych klubów w Portugalii.
Jan Bednarek – Dobry występ przerwany urazem
Reprezentant Polski może zaliczyć swój debiut do udanych. Jego drużyna już do przerwy prowadziła 2:0 po golach Pepe i Samu, a on sam pewnie dyrygował defensywą. W jednej z akcji popisał się znakomitym, długim podaniem, które otworzyło drogę do bramki kolegom z zespołu. Niestety, w 65. minucie spotkania, po jednym ze starć, Jan Bednarek musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Wstępne doniesienia mówią, że uraz nie jest poważny, a zmiana była bardziej dmuchaniem na zimne ze strony sztabu medycznego.
Pewne zwycięstwo na inaugurację
Mimo zejścia Polaka, FC Porto kontrolowało przebieg spotkania. Wynik na 3:0 ustalił ponownie Samu, a „Smoki” udanie rozpoczęły marsz po 31. w historii tytuł mistrza Portugalii. Kibice mają nadzieję, że uraz Bednarka okaże się niegroźny i szybko wróci on na boisko, by stać się kluczowym filarem defensywy swojego nowego zespołu w nadchodzących, kluczowych meczach.
Zobacz także:
- Niespodziewany transfer w Arsenalu? Leandro Trossard na celowniku Galatasaray
- Wielka bitwa o lidera defensywy. Manchester United wchodzi do gry o Marca Guehiego
- Nerwowo przy Łazienkowskiej. Legia dementuje głośne plotki transferowe
- Liverpool chce kolejnego obrońcę! Giovanni Leoni na radarze „The Reds”
