Jarrad Branthwait
Jarrad Branthwaite, jeden z najlepszych środkowych obrońców Premier League, znalazł się na szczycie listy życzeń Manchesteru United. Jak jednak informuje brytyjski portal „Football Insider”, Everton nie zamierza nawet podejmować rozmów w sprawie transferu swojego kluczowego defensora i jest zdeterminowany, by zatrzymać go na Goodison Park.
„Czerwone Diabły” szukają wzmocnień
Manchester United pilnie poszukuje wzmocnień na środek obrony, a 23-letni Anglik jest postrzegany jako idealny kandydat do rozwiązania problemów defensywnych zespołu. Jarrad Branthwaite imponuje w tym sezonie stabilną formą, siłą w pojedynkach powietrznych i umiejętnością wyprowadzania piłki, co przykuło uwagę nie tylko „Czerwonych Diabłów”, ale również ich lokalnego rywala, Liverpoolu. Mimo to, faworytem w wyścigu po jego podpis wydaje się być klub z Old Trafford.
Everton stawia twarde weto
Marzenia Manchesteru United o sprowadzeniu utalentowanego stopera mogą jednak szybko zostać rozwiane. Według „Football Insider”, Everton nie ma najmniejszego zamiaru sprzedawać swojej gwiazdy. Władze „The Toffees” zabezpieczyły przyszłość zawodnika, przedłużając z nim kilka miesięcy temu kontrakt aż do 30 czerwca 2030 roku. Tak długa umowa stawia ich w niezwykle komfortowej sytuacji negocjacyjnej i pozwala odrzucać wszelkie zapytania.
Jarrad Branthwaite – od anonima do gwiazdy
Historia, jaką pisze Jarrad Branthwaite, jest imponująca. Do Evertonu trafił na początku 2020 roku z Carlisle United za zaledwie 1,1 miliona euro. Przez lata systematycznie się rozwijał, by dziś stać się absolutnym liderem defensywy i jednym z najcenniejszych graczy w zespole. Do tej pory w barwach klubu z Liverpoolu rozegrał 86 spotkań, w których zdobył 4 bramki i zanotował 2 asysty. Jego wartość rynkowa, szacowana obecnie na około 50 milionów euro, najlepiej świadczy o ogromnym postępie, jaki poczynił.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Liverpool chce zatrzymać swoją gwiazdę. Ryan Gravenberch z ofertą nowego kontraktu
- Patryk Peda strzela we Włoszech! Honorowy gol Polaka w pucharowym starciu
- Michał Żewłakow stawia sprawę jasno. Kacper Chodyna ma czas do zimy, by odmienić swój los w Legii
- Sensacja w Lizbonie! Benfica – Rio Ave 1:1. Polski bramkarz zatrzymał Mourinho!
