Jobe Bellingham
Zaledwie kilka miesięcy po głośnym transferze do Borussii Dortmund, przyszłość młodszego z braci Bellinghamów ponownie staje się przedmiotem spekulacji. Jak donosi brytyjski portal „TEAMtalk”, Jobe Bellingham znalazł się na radarze Manchesteru United. „Czerwone Diabły” odnawiają swoje zainteresowanie 20-latkiem i mogą spróbować sprowadzić go z powrotem do Anglii już w zimowym oknie transferowym.
Jobe Bellingham i jego początki w Dortmundzie
Latem tego roku utalentowany pomocnik zamienił Sunderland na Borussię Dortmund za kwotę przekraczającą 30 milionów euro, co było jedną z największych inwestycji niemieckiego klubu. Jego pierwsze miesiące w Bundeslidze są jednak oceniane jako nie do końca udane. Choć 20-latek regularnie pojawia się na boisku, jego dotychczasowy dorobek – 13 występów, jeden gol i jedna asysta – może być uznawany za skromny w kontekście wysokiej kwoty transferu. Słabsza dyspozycja sprawiła, że w mediach pojawiły się plotki o możliwym, szybkim odejściu.
Manchester United nie rezygnuje z Anglika
Sytuację młodego pomocnika uważnie monitorują angielskie kluby. Według „TEAMtalk”, najpoważniejszym kandydatem jest Manchester United, który był zainteresowany Anglikiem już rok temu, zanim ten wybrał ofertę z Niemiec. Temat transferu na Old Trafford ma być wciąż aktualny. „Czerwone Diabły” nie są jednak osamotnione w walce o podpis zawodnika, którym jest Jobe Bellingham. W gronie chętnych wymienia się również Crystal Palace. Oba kluby mają być pod wrażeniem techniki i warunków fizycznych 20-latka.
Długi kontrakt i znak zapytania
Ewentualna przeprowadzka już zimą wydaje się jednak mało prawdopodobna. Jobe Bellingham jest związany z Borussią Dortmund długoterminowym kontraktem, który według doniesień obowiązuje aż do 2029 roku. Daje to niemieckiemu klubowi niezwykle silną pozycję negocjacyjną i oznacza, że nie mają oni żadnej presji, by go sprzedawać. Każdy potencjalny kupiec musiałby liczyć się z koniecznością zapłacenia kwoty znacznie przewyższającej 30 milionów euro. Mimo to, zainteresowanie ze strony Premier League jest faktem, a przyszłość Anglika z pewnością będzie gorącym tematem w nadchodzących miesiącach.
