Kairat Ałmaty - Pafos
W meczu 3. kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów, w starciu Kairat Ałmaty – Pafos, padł bezbramkowy remis 0:0. Gospodarze, mimo że grali w przewadze jednego zawodnika od 4. minuty, nie potrafili sforsować defensywy mistrza Cypru. Dla gości to historyczny, pierwszy punkt zdobyty w fazie ligowej Ligi Mistrzów, wywalczony w niezwykle trudnych okolicznościach.
Czerwona kartka i dominacja Kairatu
Spotkanie rozpoczęło się od trzęsienia ziemi. Już w 4. minucie Joao Correia z Pafos został ukarany bezpośrednią czerwoną kartką za brutalny faul.
Wydawało się, że grający w przewadze przez niemal cały mecz gospodarze pójdą za ciosem i zdominują rywala. Tak też się stało – Kairat przejął inicjatywę, co potwierdza statystyka posiadania piłki (70:30) i strzałów (22:9). Mimo miażdżącej przewagi, gospodarze bili głową w mur, marnując dogodne okazje, które mieli m.in. Valeriy Gromyko i Jorginho.
Niewykorzystane sytuacje i anulowany gol
Druga połowa to kontynuacja naporu mistrza Kazachstanu. Najbliższy szczęścia był Jorginho, który w 55. minucie posłał piłkę tuż obok słupka. Goście, grając w dziesiątkę, bronili się bardzo mądrze i sami potrafili groźnie skontrować – po strzale Davida Luiza gospodarzy uratował bramkarz. Kluczowy moment nadszedł w 72. minucie. Po szybkiej akcji Cypryjczyków i strzale Vlada Dragomira w poprzeczkę, piłka niefortunnie odbiła się od Temirlana Anarbekova i wpadła do siatki. Sędzia początkowo uznał gola samobójczego, jednak po analizie VAR trafienie zostało anulowane z powodu spalonego.
Heroiczna obrona i historyczny punkt
Gospodarze do końca walczyli o zwycięstwo. W 77. minucie w słupek trafił jeszcze Giorgi Zaria, a w 86. minucie Dastan Satpaev zmarnował idealną okazję, strzelając nad poprzeczką. Ostatecznie mecz Kairat Ałmaty – Pafos zakończył się bezbramkowym remisem. Dla Kairatu to ogromne rozczarowanie i strata dwóch punktów w meczu z grającym w osłabieniu rywalem. Dla Pafos to historyczny, pierwszy punkt w fazie ligowej Ligi Mistrzów, wywalczony w niezwykle trudnych okolicznościach.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Pogrom w Barcelonie! „Duma Katalonii” rozbiła Olympiakos 6:1
- Raków Częstochowa jedzie do Czech. Zapowiedź meczu Ligi Konferencji z Sigmą Ołomuniec
- Lech Poznań leci na Gibraltar. Zapowiedź meczu Ligi Konferencji z Lincoln Red Imps
- Debiut Seana Dyche’a w Europie! Nottingham Forest podejmuje rozpędzone FC Porto
