Kamil Piątkowski
Legia Warszawa wydała oficjalny komunikat w sprawie stanu zdrowia Kamila Piątkowskiego, który doznał kontuzji w ostatnim ligowym meczu z Pogonią Szczecin. Na szczęście uraz okazał się niegroźny i sprowadzony latem obrońca powinien wrócić na boisko tuż po październikowej przerwie na mecze reprezentacji.
Dobra wiadomość po nerwowych chwilach
Kamil Piątkowski musiał opuścić boisko tuż po rozpoczęciu drugiej połowy niedzielnego, wygranego 1:0 spotkania z Pogonią. Sytuacja wyglądała niepokojąco, ale poniedziałkowe badania przyniosły dobre wieści. Jak poinformował klub, 25-letni defensor doznał urazu mięśnia grupy kulszowo-goleniowej, który nie jest poważny.
„Kamil Piątkowski doznał urazu mięśnia grupy kulszowo-goleniowej podczas drugiej połowy meczu z Pogonią Szczecin. Po badaniach diagnostycznych uraz okazał się niegroźny i zawodnik powinien być do dyspozycji trenera Iordanescu po przerwie reprezentacyjnej” – czytamy w oficjalnym komunikacie „Wojskowych”.
Nowe wzmocnienie defensywy
Reprezentant Polski trafił na Łazienkowską latem tego roku z Red Bull Salzburg za 1,5 miliona euro i od początku stał się ważnym elementem defensywy w zespole trenera Edwarda Iordanescu. Do tej pory wystąpił w czterech meczach Ekstraklasy. Jego szybki powrót do zdrowia jest kluczowy dla stołecznego zespołu w kontekście walki na kilku frontach.
Kiedy wróci Kamil Piątkowski?
Przerwa reprezentacyjna oznacza, że Kamil Piątkowski opuści tylko jedno ligowe spotkanie. Jego powrotu do gry można spodziewać się w połowie października, kiedy Legia wznowi rozgrywki po meczach kadr narodowych. Informacja o niegroźnym urazie to ogromna ulga zarówno dla sztabu szkoleniowego, jak i dla kibiców Legii Warszawa.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Zaskakujący transfer w Premier League? Kepa Arrizabalaga może trafić do Serie A
- Juventus chce gwiazdę Bayernu! Trwa wyścig o podpis Aleksandara Pavlovicia
- Sensacyjny kierunek dla Czesława Michniewicza! Były selekcjoner zaoferowany afrykańskiemu gigantowi
- Cztery gole i dramaturgia w Lublinie! Motor remisuje z Radomiakiem po golu w końcówce
