Kirił Fesiun
Mecz Legii Warszawa z Szachtarem Donieck w Lidze Konferencji Europy zakończył się zwycięstwem „Wojskowych” 2:1, jednak po spotkaniu głośno jest nie tylko o wyniku. Duże kontrowersje wzbudziło zachowanie kibiców Legii, które w mocnych słowach skomentował bramkarz ukraińskiej drużyny, Kirił Fesiun.
Kontrowersje na trybunach
Zwycięstwo Legii zostało przyćmione przez wydarzenia na trybunach. W ukraińskich mediach szeroko komentowano pojawienie się transparentu „Wołyń pamiętamy” oraz obraźliwe przyśpiewki skierowane przeciwko UPA i Stepanie Banderze. O te incydenty zapytano po meczu bramkarza Szachtara.
Kirił Fesiun: „To bzdura, strasznie słabe”
Golkiper gości, Kirił Fesiun, przyznał, że jego drużyna przegrała mecz przez błędy w obronie, ale nie uniknął pytań o atmosferę stworzoną przez fanów Legii. Bramkarz nie krył swojego rozczarowania zachowaniem kibiców. Stwierdził, że zauważył ich doping dopiero pod koniec pierwszej połowy i nie wywarło to na nim pozytywnego wrażenia.
Dosadna ocena Ukraińca
Wypowiedź, jakiej udzielił irił Fesiun, była bardzo dosadna. Cytowany przez „Przegląd Sportowy Onet”, ukraiński bramkarz nie gryzł się w język, oceniając przyśpiewki i transparenty. „Szczerze mówiąc, zauważyłem ich na trybunach dopiero około 40. minuty. Słyszałem coś, kilka zdań. Szczerze mówiąc, to bzdura, strasznie słabe” – powiedział Kirił Fesiun.
