Korona - Legia
Niedzielny mecz Korona – Legia zakończył się zgodnie z przewidywaniami – pewnym i w pełni zasłużonym zwycięstwem gości z Warszawy 2:0. Dla „Wojskowych” był to udany start w nowym sezonie PKO BP Ekstraklasy i potwierdzenie wysokiej formy z ostatnich tygodni. Dla Korony Kielce to z kolei druga z rzędu porażka, która spycha ich na dół tabeli. Zespół trenera Jacka Zielińskiego po dwóch kolejkach pozostaje bez punktu i bez strzelonego gola.
Przebieg spotkania – szybkie gole i pełna kontrola
Mimo trudnych warunków atmosferycznych i ulewy, która przeszła nad Kielcami, mecz rozpoczął się zgodnie z planem. Legia od początku narzuciła swoje warunki gry i szybko udokumentowała swoją przewagę. Już w 9. minucie, po podaniu Migouela Alfareli, do siatki trafił Jean-Pierre Nsame, dając gościom prowadzenie. Druga połowa rozpoczęła się w identyczny sposób – zaledwie dwie minuty po wznowieniu gry, w 47. minucie, wynik na 2:0 podwyższył Alfarela, który tym razem sam wpisał się na listę strzelców. Dwa szybkie ciosy, na początku pierwszej i drugiej połowy, odebrały gospodarzom chęć do gry. Przez resztę spotkania Legia w pełni kontrolowała wydarzenia na boisku, nie pozwalając Koronie na stworzenie realnego zagrożenia.
Perfekcyjny start „Wojskowych” w lidze
Dla Legii to wymarzona inauguracja sezonu ligowego. Zwycięstwo 2:0, odniesione w dobrym stylu na trudnym terenie, to kontynuacja ich fantastycznej passy. Przypomnijmy, że „Wojskowi” mają już na koncie zdobyty Superpuchar Polski i są niepokonani w eliminacjach do Ligi Europy. Zespół trenera Edwarda Iordanescu wygląda na świetnie przygotowany fizycznie i taktycznie. Pewna wygrana w meczu Korona – Legia to jasny sygnał dla reszty ligi, że w tym sezonie celem jest wyłącznie mistrzostwo.
Korona na dnie – dwa mecze, zero punktów, zero goli
W Kielcach nastroje są fatalne. Po porażce 0:2 z beniaminkiem z Płocka, teraz przyszła przegrana u siebie z Legią. Bilans po dwóch kolejkach jest tragiczny: zero punktów, zero strzelonych goli i cztery stracone. Drużyna, która latem dokonała kilku ciekawych wzmocnień, na razie zawodzi na całej linii. Jak podsumowały media, gospodarze „mieli za mało atutów, żeby pokonać zespół grający w europejskich pucharach”. Przed trenerem Jackiem Zielińskim niezwykle trudne zadanie, by jak najszybciej podnieść zespół z kryzysu.
Zobacz także:
- Koniec przygody na Old Trafford? Antony o krok od transferu do Arabii Saudyjskiej
- Gwiazda Bundesligi na celowniku Premier League. Aston Villa i West Ham walczą o Romano Schmida
- Niewiarygodny powrót Jagiellonii! Widzew wypuszcza zwycięstwo po fatalnych błędach (3:2)
- Wielki powrót do Premier League? Trzech gigantów walczy o Aleksandara Mitrovicia
