Krzysztof Piątek
Reprezentant Polski podtrzymuje dobrą formę strzelecką w rozgrywkach kontynentalnych. Krzysztof Piątek zdobył swoją drugą bramkę w tej edycji Azjatyckiej Ligi Mistrzów, otwierając wynik w wyjazdowym meczu swojego Al-Duhail przeciwko Al-Wahda. Niestety, jego trafienie nie wystarczyło nawet do zdobycia punktu, a katarski zespół przegrał 1:3.
Gol Polaka nie wystarczył
30-letni napastnik dał swojemu zespołowi prowadzenie w 20. minucie spotkania, świetnie odnajdując się w polu karnym. Radość gości nie trwała jednak długo. Gospodarze wyrównali kwadrans później po rzucie karnym, a tuż przed przerwą zdobyli bramkę na 2:1. W drugiej połowie Al-Wahda podwyższyło prowadzenie, ostatecznie wygrywając 3:1. Mimo porażki, indywidualny występ Polaka może napawać optymizmem, a sam Krzysztof Piątek udowadnia, że wciąż potrafi być skuteczny.
Blisko rekordu Mierzejewskiego
Dla byłego snajpera AC Milan było to już drugie trafienie w tej edycji Azjatyckiej Ligi Mistrzów. Poprzednio wpisał się na listę strzelców w zremisowanym 2:2 meczu z saudyjskim Al-Ahli. Krzysztof Piątek jest tym samym o krok od wyrównania rekordu Adriana Mierzejewskiego, który z czterema golami jest jak dotąd najskuteczniejszym Polakiem w historii tych rozgrywek. Biorąc pod uwagę formę strzelecką 30-latka, pobicie tego wyniku wydaje się być tylko kwestią czasu.
Dobra forma w Katarze
Transfer do Kataru okazał się dla Polaka dobrym ruchem. Krzysztof Piątek odzyskał regularność i skuteczność, której brakowało mu w ostatnich latach w Europie. W dziesięciu dotychczasowych występach w barwach Al-Duhail zdobył już łącznie siedem bramek. Dobra dyspozycja w Azjatyckiej Lidze Mistrzów to kolejny sygnał, że Krzysztof Piątek wraca do formy i wciąż może być ważnym ogniwem reprezentacji Polski.
