Lech Poznań - Genk
To był katastrofalny wieczór dla polskiej piłki. W pierwszym meczu IV, decydującej rundy eliminacji Ligi Europy, Lech Poznań został rozbity na własnym stadionie przez KRC Genk aż 1:5. „Kolejorz” zagrał fatalnie w defensywie, a Belgowie bezlitośnie wykorzystywali każdy błąd. Taki wynik sprawia, że awans do fazy ligowej jest już tylko teoretyczną mrzonką.
Lech Poznań – Genk: katastrofalna pierwsza połowa
Początek meczu Lech Poznań – Genk nie zapowiadał aż tak wielkiej katastrofy. Mimo że goście objęli prowadzenie już w 10. minucie po golu Patrika Hrosovsky’ego, Lech zdołał szybko odpowiedzieć. W 19. minucie do wyrównania doprowadził Filip Jagiełło.
Niestety, radość trwała krótko. Już sześć minut później Hrosovsky strzelił swojego drugiego gola, a w 33. minucie na 3:1 podwyższył Bryan Heynen. W 36. minucie Alex Douglas sfaulował w polu karnym, ale Bartosz Mrozek obronił jedenastkę wykonywaną przez Hyeon-Gyu Oha.
Bramkarz Lecha nie mógł jednak nic zrobić cztery minuty później, gdy Oh w sytuacji sam na sam ustalił wynik do przerwy na 1:4.
Lech Poznań – Genk: gol samobójczy dobił „Kolejorza”
Kibice, którzy liczyli na cud po przerwie, bardzo szybko zostali sprowadzeni na ziemię. Zaledwie trzy minuty po wznowieniu gry, w 48. minucie, po dośrodkowaniu w pole karne, piłka niefortunnie odbiła się od wprowadzonego w przerwie Michała Gurgula i wpadła do siatki. Gol samobójczy na 1:5 ostatecznie podciął skrzydła gospodarzom. Mimo prób i kilku niezłych okazji m.in. Leo Bengtssona i Miki Ishaka Lech nie był w stanie zdobyć nawet honorowej bramki.
Lech Poznań – Genk: rewanż misją niemożliwą
Ostatecznie mecz Lech Poznań – Genk zakończył się kompromitującą porażką 1:5. Wynik ten sprawia, że rewanż w Belgii będzie już tylko formalnością. Lech musiałby dokonać cudu, by odrobić czterobramkową stratę na wyjeździe. To kolejny, niezwykle bolesny wieczór dla mistrzów Polski, którzy po odpadnięciu z eliminacji Ligi Mistrzów, są o krok od pożegnania się z europejskimi pucharami na dobre w tym sezonie.
Zobacz także:
- Autostrada do Europy. Jagiellonia Białystok rozbiła Dinamo Tirana 3:0
- Koniec sagi. Efthymis Koulouris odchodzi z Pogoni Szczecin do Arabii Saudyjskiej
- Michał Rydz: „Chcę wzniecić dyskusję, abyśmy wspólnie poszli do przodu”
- Sensacyjny powrót trenera do Ekstraklasy? Gonçalo Feio kandydatem do objęcia Pogoni Szczecin
