Lechia - Lech
Sobotni mecz Lechia – Lech przejdzie do historii Ekstraklasy jako jeden z najbardziej szalonych i dramatycznych w ostatnich latach. Mistrz Polski, Lech Poznań, który do przerwy przegrywał już 0:2 i był na skraju kolejnej katastrofy, w drugiej połowie dokonał niemożliwego. „Kolejorz” odwrócił losy meczu, w pewnym momencie prowadząc 4:2, by ostatecznie wygrać 4:3. To niesamowite zwycięstwo w cieniu heroicznego, ale i tragicznego występu napastnika Lechii, Tomasa Bobcka, którego hat-trick nie wystarczył nawet do remisu.
Katastrofa mistrza w pierwszej połowie
Pierwsze 45 minut było kontynuacją koszmaru Lecha z początku sezonu. „Kolejorz”, mimo że grał nieźle, był nieskuteczny i popełniał proste błędy. W 16. minucie Mikael Ishak zmarnował rzut karny, co tylko napędziło gospodarzy. Chwilę później Lechia zadała dwa potężne ciosy. W 25. i 31. minucie na listę strzelców dwukrotnie wpisał się Tomas Bobcek, dając gdańszczanom sensacyjne, dwubramkowe prowadzenie. Do przerwy mistrz Polski był na deskach, a jego kryzys zdawał się tylko pogłębiać. Mecz Lechia – Lech do przerwy wyglądał na jednostronny.
Furia „Kolejorza” – cztery gole w 22 minuty
To, co stało się po przerwie, przejdzie do legendy. Trener Niels Frederiksen dokonał zmian, a jego drużyna wyszła na drugą połowę jak natchniona. Już w 50. minucie kontaktowego gola zdobył rezerwowy Gísli Þórðarson. Siedem minut później był już remis – po strzale Filipa Szymczaka i interwencji bramkarza piłka wpadła do siatki. „Kolejorz” poszedł za ciosem. W 64. minucie prowadzenie dał im Filip Jagiełło, a w 72. minucie na 4:2 podwyższył Mikael Ishak, rehabilitując się za zmarnowaną „jedenastkę”. W ciągu zaledwie 22 minut Lech odwrócił losy meczu z 0:2 na 4:2.
Heroiczny hat-trick, który nie wystarczył
Gdy wydawało się, że jest już po meczu, po raz trzeci o sobie dał znać Tomas Bobcek. W 88. minucie napastnik Lechii strzałem głową skompletował hat-tricka, dając swojej drużynie nadzieję na uratowanie choćby jednego punktu. Końcówka była niezwykle nerwowa, a gospodarze do ostatniej sekundy walczyli o wyrównanie. Ostatecznie jednak mistrzom Polski udało się dowieźć cenne zwycięstwo do końca.
Wnioski po meczu – wielki charakter Lecha, wielki pech Lechii
Ten mecz pokazał dwa oblicza Lecha. Z jednej strony, wciąż mają ogromne problemy w defensywie, co przy wyniku 4:3 wciąż jest widoczne. Z drugiej, pokazali niesamowity charakter, mentalność zwycięzców i potężną siłę w ofensywie. Taki powrót buduje drużynę na resztę sezonu. Dla Lechii to z kolei niezwykle bolesna porażka. Mimo fantastycznej gry i hat-tricka swojego napastnika wciąż pozostają z ujemnymi punktami w tabeli. Ich walka o utrzymanie będzie niezwykle trudna.
Zobacz także:
- PSG szuka następcy Donnarummy! na celowniku francuski talent, Lucas Chevalier
- Pogoń zmazała plamę! Wielki powrót i zwycięstwo z Motorem po kuriozalnym błędzie bramkarza (4:1)
- Deklasacja w hicie 1. ligi! Wisła Kraków rozbiła ŁKS Łódź 5:0
- Kuriozalny błąd bramkarza zdecydował o losach derbów! Górnik Zabrze wygrywa z Piastem Gliwice (0:1)
