Legia Warszawa - Arka Gdynia
Mecz Legia Warszawa – Arka Gdynia zakończył się jednym z najbardziej niespodziewanych wyników kolejki – bezbramkowym remisem. Mimo absolutnej dominacji przez całe spotkanie, gospodarze nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie heroicznie broniącego się beniaminka. Goście z Gdyni, mimo że nie oddali ani jednego celnego strzału, wywożą z Warszawy niezwykle cenny punkt.
Dominacja i nieskuteczność Legii
Od pierwszego do ostatniego gwizdka spotkanie toczyło się pod dyktando gospodarzy. Statystyki nie pozostawiają złudzeń – Legia oddała aż 18 strzałów, z czego 3 celne, i utrzymywała się przy piłce przez 63% czasu gry. „Wojskowi” stwarzali sobie dogodne sytuacje, a najlepszą z nich w pierwszej połowie zmarnował Ilja Szkurin, którego strzał głową z trzech metrów fantastycznie obronił Damian Węglarz. Mimo przewagi mecz Legia Warszawa – Arka Gdynia do przerwy pozostawał bezbramkowy.
Szczęście Arki i heroiczna obrona
Druga połowa to kontynuacja naporu Legii i rozpaczliwej obrony gości. Arka przez całe 90 minut nie zdołała oddać ani jednego celnego strzału na bramkę Kacpra Tobiasza. Mimo to gdynianie mieli furę szczęścia. W pierwszej połowie po rzucie wolnym w poprzeczkę trafił Dawid Abramowicz, a na początku drugiej połowy w słupek uderzył Diego Percan. Kluczową postacią w zespole gości był jednak bramkarz, Damian Węglarz, który kilkoma świetnymi interwencjami uratował swój zespół przed porażką.
Legia Warszawa – Arka Gdynia: Statystyki nie grają
To spotkanie było klasycznym przykładem na to, że statystyki nie zawsze przekładają się na wynik. Legia dominowała w każdym elemencie – strzałach, posiadaniu piłki, liczbie stworzonych szans i rzutach rożnych. Wskaźnik oczekiwanych goli (xG) wyniósł 1.45 dla gospodarzy i zaledwie 0.56 dla gości. Mimo to, mecz Legia Warszawa – Arka Gdynia zakończył się bezbramkowym remisem.
Dla Legii to ogromne rozczarowanie i strata dwóch cennych punktów na własnym stadionie. Dla Arki Gdynia to z kolei historyczny i wywalczony w heroiczny sposób punkt, który smakuje jak zwycięstwo. Beniaminek pokazał ogromny charakter w defensywie i z pewnością ten wynik da mu potężny zastrzyk pewności siebie na kolejne mecze.
Zobacz także:
- Obiecujący debiut Jana Bednarka! FC Porto pokonuje Atletico Madryt przed startem ligi
- Oficjalnie: João Palhinha wraca do Londynu! Tottenham wzmacnia skład przed Ligą Mistrzów
- Oficjalnie: Thomas Partey wraca do La Liga! Doświadczony pomocnik zagra w Lidze Mistrzów
- Mistrzostwa świata zmuszą go do odejścia? Brahim Diaz na celowniku Benfiki
