Legia Warszawa - Banik Ostrawa
Legia Warszawa po niezwykle trudnym i nerwowym spotkaniu pokonała Banik Ostrawa 2:1 i zameldowała się w kolejnej rundzie eliminacji Ligi Europy. „Wojskowi” musieli odrabiać straty po golu straconym w pierwszej połowie, a zwycięstwo zapewnił im gol samobójczy. Mimo trudności cel został osiągnięty i to Legia gra dalej w europejskich pucharach.
Trudna pierwsza połowa i dwa nieuznane gole
Początek meczu był dla Legii bardzo pechowy. Już w 6. minucie do siatki trafił Jean-Pierre Nsame, jednak gol nie został uznany z powodu spalonego. Chwilę później, w 15. minucie, to goście wyszli na prowadzenie. Po zamieszaniu w polu karnym piłkę do siatki skierował Erik Prekop, a trafienie zostało potwierdzone przez system VAR. Legia próbowała odpowiedzieć, stwarzając kilka groźnych sytuacji, a pod koniec połowy Nsame po raz drugi trafił do siatki, lecz i tym razem sędzia odgwizdał spalonego. Do przerwy to Czesi prowadzili 1:0.
Powrót do gry w drugiej połowie
Na drugą połowę Legia wyszła z jasnym celem – jak najszybciej odrobić straty. Udało się to w 54. minucie. Po składnej akcji zespołu, Jean-Pierre Nsame otrzymał dobre podanie i precyzyjnym strzałem w lewy dolny róg bramki doprowadził do wyrównania. Gol na 1:1 wyraźnie ożywił grę gospodarzy, którzy ruszyli do ataku w poszukiwaniu zwycięskiej bramki w starciu Legia Warszawa – Banik Ostrawa.
Gol samobójczy dał awans
Zwycięstwo przyszło w 74. minucie, choć w dość szczęśliwych okolicznościach. Po jednej z akcji Legii piłkę do własnej bramki skierował obrońca Banika, Karel Pojezny. Gol samobójczy dał „Wojskowym” prowadzenie 2:1, którego nie oddali już do końca spotkania. Trener Edward Iordanescu w końcówce dokonał kilku zmian, aby uspokoić grę i dowieźć korzystny wynik do ostatniego gwizdka.
To był prawdziwy dreszczowiec przy Łazienkowskiej. Legia pokazała charakter, odwracając losy meczu, który nie układał się po jej myśli. Choć styl pozostawiał wiele do życzenia, a zwycięstwo zostało odniesione po golu samobójczym, to w eliminacjach liczy się przede wszystkim awans. A ten, po wielkich emocjach, stał się faktem.
Zobacz także:
- Pewny awans Rakowa! Wicemistrz Polski pokonuje Žilinę 3:1 na wyjeździe
- Jagiellonia pieczętuje awans! Gol w ostatniej akcji meczu ustala wynik na 3:1
- Marc Guiu trafi do beniaminka Premier League! Chelsea dogadała się z Sunderlandem
- Kolejny exodus do Arabii? Gigantyczna oferta za Brahima Diaza z Realu Madryt
