Łukasz Piszczek
Łukasz Piszczek poprowadził rezerwy LKS-u Goczałkowice-Zdrój do sensacyjnego awansu do 1/16 finału Pucharu Polski. Jego zespół, na co dzień występujący w niższych ligach, pokonał po dogrywce faworyzowaną Stal Stalowa Wola 3:1. Były reprezentant Polski rozegrał całe spotkanie i był liderem drużyny, która sprawiła jedną z największych niespodzianek tej rundy rozgrywek.
Faworyt pokonany po dogrywce
Wtorkowe spotkanie 1/32 finału Pucharu Polski miało jednego, murowanego faworyta. Stal Stalowa Wola to aktualny wicelider Betclic 2. Ligi, podczas gdy LKS II Goczałkowice-Zdrój to rezerwy trzecioligowego klubu. Różnica klas wydawała się olbrzymia, jednak boisko zweryfikowało te przewidywania. Gospodarze, z legendą polskiej piłki w składzie, postawili niezwykle trudne warunki.
Przebieg spotkania
Mecz rozpoczął się zgodnie z planem faworytów. W 30. minucie błąd defensywy Goczałkowic wykorzystał Jakub Svec i Stal objęła prowadzenie. Gospodarze nie zamierzali się jednak poddawać. Jeszcze przed przerwą, w 44. minucie, do wyrównania doprowadził Jacek Wuwer, który najlepiej odnalazł się w polu karnym. Wynik 1:1 utrzymał się do końca regulaminowego czasu gry, co oznaczało dogrywkę. W dodatkowych 30 minutach to niżej notowany zespół pokazał więcej determinacji. W 110. minucie na prowadzenie wyprowadził ich Michał Fidziukiewicz, a w doliczonym czasie gry wynik na 3:1 ustalił Filip Żagiel, pieczętując sensacyjny awans.
Doświadczenie, czyli Łukasz Piszczek
Nie ulega wątpliwości, że kluczową postacią na boisku był Łukasz Piszczek. 66-krotny reprezentant Polski, mimo zaawansowanego jak na piłkarza wieku, rozegrał pełne 120 minut na pozycji środkowego obrońcy. Jego spokój, doświadczenie i umiejętność kierowania młodszymi kolegami były bezcenne. Postawa, jaką zaprezentował Łukasz Piszczek, była inspiracją dla całej drużyny i dowodem na to, że prawdziwa klasa nie przemija. Dzięki niemu, kopciuszek z Goczałkowic zameldował się w kolejnej rundzie Pucharu Tysiąca Drużyn.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Gigantyczna oferta dla gwiazdy Barcelony! Frenkie de Jong może trafić do Bayernu
- Michał Żewłakow odsłania karty. Kulisy transferów, plany i jasny cel Legii: mistrzostwo
- Jan Ziółkowski musi poczekać na debiut w pucharach. Polak poza kadrą Romy na mecz z Niceą!
- Harry Kane może odejść z Bayernu za okazyjną cenę! „Bild” ujawnia szczegóły kontraktu
