Marc-André ter Stegen
Spór na linii FC Barcelona – Marc-André ter Stegen przybiera na sile. Jak informuje „Mundo Deportivo”, klub, mimo braku zgody swojego bramkarza, szuka luk prawnych, które pozwoliłyby na przekazanie jego dokumentacji medycznej do LaLiga. Decyzja, jaką podjął Marc-André ter Stegen, blokuje kluczowy manewr finansowy klubu i doprowadziła do bezprecedensowego konfliktu, który trafił już do działu prawnego.
Stanowisko Barcelony: „Znaczna szkoda ekonomiczna”
FC Barcelona chciała, aby komisja medyczna LaLiga uznała kontuzję Niemca za długotrwałą. Taki ruch pozwoliłby klubowi zwolnić część jego pensji i zarejestrować nowego bramkarza, Joana Garcię. Odmowa, jaką wystosował Marc-André ter Stegen, powoduje dla klubu „znaczną szkodę ekonomiczną”, ponieważ blokuje te środki, a „Duma Katalonii” musi opłacać kontrakt nowego gracza, którego nie może zgłosić do rozgrywek. Klub uważa, że istnieją wyjątki w przepisach o ochronie danych, na które może się powołać, argumentując to chęcią oceny zdolności zawodnika do pracy.
LaLiga i ter Stegen mówią jednym głosem
Zarówno LaLiga, jak i sam zawodnik, stoją na stanowisku, że bez pisemnej zgody piłkarza udostępnienie danych medycznych jest niemożliwe. „W dokumencie niezbędna jest zgoda zawodnika na przetwarzanie danych medycznych poza klubem” – zapewniał w zeszłym tygodniu doktor Jordi Ardèvol, członek komisji medycznej. Źródła z LaLiga, z którymi konsultował się hiszpański dziennik, podtrzymują to stanowisko. Oznacza to, że z perspektywy ligi, postawa, jaką prezentuje Marc-André ter Stegen, jest w pełni zgodna z prawem.
Klub szuka „formuł prawnych”
Mimo twardego stanowiska LaLiga, FC Barcelona nalega, że temat jest „pod kontrolą” i że istnieją „formuły” prawne, które pozwolą na przekazanie raportu. Klub uważa, że stanowisko, jakie zajął Marc-André ter Stegen, negatywnie wpływa na jego finanse i strukturę sportową. Choć na razie klub nie ujawnia, jakie dokładnie manewry prawne ma na myśli, sprawa jest już analizowana przez prawników.
Konflikt ten to bezprecedensowa sytuacja na Camp Nou. Z jednej strony mamy zawodnika, który twardo broni swojego prawa do prywatności. Z drugiej – klub, który powołuje się na straty finansowe i szuka sposobu na ominięcie decyzji swojej gwiazdy. Rozstrzygnięcie tego sporu może ustanowić ważny precedens dla praw piłkarzy w całej Hiszpanii.
Zobacz także:
- Historyczna demolka w Pucharze Polski! Polonia Bytom wyrównała rekord sprzed 37 lat
- Nowa gwiazda futbolu na scenie? 16-letni Rio Ngumoha zachwyca w Liverpoolu
- Niespodzianka w Lublinie! Znamy wynik meczu potencjalnych rywali Lecha Poznań w Lidze Mistrzów
- Bitwa o Kraków! Wisła i Wieczysta walczą o tego samego piłkarza. Na celowniku João Oliveira
