Marc Gual
Rewolucja kadrowa w Legii Warszawa, zapoczątkowana przez nowego trenera Edwarda Iordanescu, może przynieść nieoczekiwaną ofiarę. Jak informuje serwis „Legia.net”, z klubem jeszcze tego lata może pożegnać się król strzelców Ekstraklasy sprzed dwóch sezonów, Marc Gual. Mimo dobrych statystyk w poprzedniej kampanii Hiszpan ma nie pasować do nowej koncepcji taktycznej rumuńskiego szkoleniowca. Obie strony miały już nawet odbyć rozmowę na temat przyszłości zawodnika.
Nowa wizja Iordanescu – dlaczego Gual nie pasuje?
Kluczem do zrozumienia tej sytuacji jest profil napastnika, jakiego w swoim zespole chce mieć Edward Iordanescu. Rumun preferuje grę z klasyczną, silną „dziewiątką” – wysokim napastnikiem, który będzie punktem odniesienia w polu karnym i będzie absorbował uwagę obrońców. W tę wizję idealnie wpisuje się rekordowy transfer Mety Rajovicia. Marc Gual to z kolei zupełnie inny typ zawodnika. To napastnik bardziej mobilny, techniczny, lubiący cofać się po piłkę i uczestniczyć w grze kombinacyjnej. Jak czytamy w serwisie „Legia.net”, Hiszpan miał usłyszeć od władz klubu, że „póki co nie jest wyborem numer jeden i być może najlepszym rozwiązaniem dla obu stron będzie zmiana otoczenia”.
Sylwetka zawodnika – kim jest Marc Gual?
29-letni Hiszpan to wciąż zawodnik o uznanej marce w Ekstraklasie. Do Legii trafił jako król strzelców z sezonu 2022/23, gdy w barwach Jagiellonii zdobył 16 bramek. Jego poprzedni sezon w barwach „Wojskowych” również był bardzo udany pod względem liczb – w 48 występach we wszystkich rozgrywkach strzelił 19 goli i zanotował 8 asyst. Łącznie dla Legii ma na swoim koncie blisko 100 występów, w których zdobył 30 bramek i 15 asyst. Jego bilans pokazuje, że Marc Gual to wciąż bardzo wartościowy napastnik, wyceniany przez serwis „Transfermarkt” na 1,5 miliona euro.
Co dalej z atakiem Legii?
Odejście gracza, jakim jest Marc Gual, byłoby ostatecznym potwierdzeniem rewolucji w myśleniu o formacji ofensywnej przy Łazienkowskiej. Z Rajoviciem jako nowym, docelowym numerem jeden, w kadrze wciąż pozostają Ilja Szkurin i Migouel Alfarela, którzy również mają inne profile. Sprzedaż Hiszpana pozwoliłaby nie tylko zwolnić miejsce w budżecie płacowym, ale także dałaby jasny sygnał, w jakim kierunku taktycznym będzie zmierzał zespół pod wodzą nowego trenera. To pokazuje, że Iordanescu ma bardzo konkretną i bezkompromisową wizję budowy drużyny.
Czas na nowe wyzwanie
Ta sytuacja to klasyczny przykład we współczesnym futbolu, gdzie zmiana trenera może oznaczać koniec dla zawodnika, który jeszcze niedawno był kluczową postacią. Mimo dobrych liczb Marc Gual padł ofiarą zmiany koncepcji taktycznej. Jego odejście z Legii wydaje się być logicznym rozwiązaniem dla obu stron. Klub będzie mógł w pełni postawić na nowy model gry, a Hiszpan z pewnością bez problemu znajdzie nowego pracodawcę w klubie, którego styl będzie bardziej odpowiadał jego charakterystyce.
Zobacz także:
- Barcelona rozpoczyna tournee od zwycięstwa. Gwiazdy weszły i odmieniły mecz (3:1)
- Szokująca oferta Realu Madryt! Rodrygo, Camavinga i 40 mln euro za Rodriego. City mówi „nie”
- Pau Victor w Sportingu Braga! Były napastnik Barcelony ma nowy, ambitny cel
- Como marzy o Lidze Mistrzów i… Messim? Klub ujawnia ambitne plany
