Marcus Rashford
Angielski skrzydłowy odżył po przenosinach do Hiszpanii. Marcus Rashford notuje znakomite wejście do FC Barcelony, a jego dobra forma nie umknęła uwadze władz klubu. Jak donosi kataloński dziennik „Sport”, mistrzowie Hiszpanii są zdecydowani, by zatrzymać go na dłużej. Jest jednak jeden problem – nie zamierzają płacić kwoty wpisanej w umowę wypożyczenia i chcą renegocjować warunki z Manchesterem United.
Marcus Rashford i jego udany pobyt w Katalonii
Wypożyczenie do Barcelony okazało się dla Anglika strzałem w dziesiątkę. Po trudnym okresie w Manchesterze, w nowym otoczeniu odzyskał radość z gry i wysoką formę. Coraz częściej pojawia się w wyjściowym składzie Hansiego Flicka, a swoją wartość udowadnia liczbami. W niedzielnym meczu z Sevillą zdobył swoją kolejną bramkę w sezonie. Łącznie, w dziesięciu dotychczasowych występach dla „Blaugrany”, Marcus Rashford strzelił trzy gole i zanotował pięć asyst, stając się jednym z kluczowych graczy ofensywnych zespołu. Jego postawa przekonała zarząd, że warto zainwestować w jego przyszłość.
Barcelona chce zatrzymać anglika, ale na swoich warunkach
Zgodnie z umową zawartą latem, Barcelona wypożyczyła skrzydłowego na jeden sezon z opcją wykupu ustaloną na 30 milionów euro. Jak informuje „Sport”, Katalończycy są bardzo zadowoleni z postawy zawodnika, ale ze względu na swoją sytuację finansową, nie chcą płacić pełnej kwoty. Władze klubu zamierzają wkrótce rozpocząć negocjacje z Manchesterem United. Na stole mają leżeć dwie propozycje: obniżenie kwoty transferu definitywnego lub przedłużenie wypożyczenia o kolejny sezon, do końca kampanii 2026/2027.
Trudne negocjacje przed Blaugraną?
Plan Barcelony może być jednak trudny do zrealizowania. Manchester United nie ma obowiązku zgadzać się na renegocjację warunków, zwłaszcza że forma Anglika idzie w górę. Wartość rynkowa, jaką obecnie ma Marcus Rashford, jest wyceniana przez portal Transfermarkt na 40 milionów euro, czyli znacznie więcej, niż wynosi klauzula wykupu. To daje „Czerwonym Diabłom” bardzo silną pozycję w ewentualnych rozmowach. Przyszłość Anglika w stolicy Katalonii, mimo obopólnej chęci kontynuowania współpracy, będzie więc zależeć od wyniku twardych negocjacji między europejskimi gigantami.
