Mariusz Fornalczyk
Choć Widzew Łódź odniósł w niedzielę ważne zwycięstwo 2:0 nad Arką Gdynia, nie wszyscy zawodnicy mogli liczyć na pochwały. W ogniu krytyki po raz kolejny znalazł się rekordowy transfer klubu, Mariusz Fornalczyk. Kibice „Czerwonych Diabłów” nie ukrywają rozczarowania i oczekują od skrzydłowego znacznie więcej, niż do tej pory pokazał.
Wielkie nadzieje, skromny początek
Oczekiwania wobec 22-latka od początku były ogromne. Mariusz Fornalczyk trafił do Łodzi za rekordową dla klubu kwotę półtora miliona euro po znakomitej rundzie w barwach Korony Kielce, gdzie zdobył trzy bramki i zanotował cztery asysty. Miał być jedną z twarzy nowego projektu Widzewa, jednak jego pierwsze tygodnie w klubie są dalekie od ideału. Mimo kilku występów, wciąż czeka na debiutanckie trafienie i pierwszą asystę, a jego dyspozycja spotyka się z rosnącą niecierpliwością fanów.
„Mariusz Fornalczyk dalej mnie nie przekonuje” – głosy kibiców
Po meczu z Arką Gdynia, który przez niektórych był oceniany jako najlepszy występ zawodnika w czerwonej koszulce, w mediach społecznościowych zawrzało. Kibice, choć doceniali pojedyncze zrywy skrzydłowego, nie kryli ogólnego rozczarowania. „Fornal dwa razy fajnie szarpnął, ale dalej mnie nie przekonuje” – pisał jeden z fanów. Inny, w bardziej sarkastycznym tonie, sugerował, że chętnie zobaczyłby go w meczu rezerw, bo „może tam wyjdzie mu jakiś rajd”. To pokazuje, że nawet poprawa gry to wciąż za mało, by przekonać do siebie wymagającą łódzką publiczność.
Presja rośnie z każdym meczem
Presja, jaka ciąży na Mariuszu Fornalczyku, jest ogromna i wynika nie tylko z wysokiej kwoty transferu. Kibice Widzewa są znani ze swoich wielkich oczekiwań, a brak konkretnych liczb – goli i asyst – w przypadku zawodnika ofensywnego jest najłatwiejszym do zweryfikowania zarzutem. Czas pokaże, czy Mariusz Fornalczyk udźwignie ciężar i w końcu „odpali”, udowadniając, że klub nie pomylił się, inwestując w niego rekordowe pieniądze. Każdy kolejny tydzień bez przełamania będzie jednak tę presję tylko potęgował.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Nicola Zalewski o udanym wejściu do Atalanty. „Tego potrzebowałem”
- Rafał Wolski ma dość. „Trudno udawać, że nic się nie stało”
- Noussair Mazraoui rozczarowany po porażce. „Jestem rozczarowany sobą i zespołem”
- Kapitalna Barcelona rozbija Valencię! Dublet Roberta Lewandowskiego po wejściu z ławki
