Max Molder
Cierpliwość w Gliwicach się wyczerpała. Po fatalnym starcie sezonu i zajęciu ostatniego miejsca w tabeli Ekstraklasy, posada trenera Piasta Gliwice wisi na włosku. Jak informuje tygodnik „Piłka Nożna”, Max Molder jest już „jedną nogą poza klubem”, a jego zwolnienie wydaje się być kwestią najbliższych dni.
„Jedną nogą poza Piastem”
Letni eksperyment z zatrudnieniem szwedzkiego szkoleniowca okazał się kompletnym niewypałem. Zamiast walki o wyższe cele, Max Molder doprowadził zespół na samo dno tabeli. Bilans dziesięciu kolejek jest tragiczny – zaledwie jedno zwycięstwo, cztery remisy i aż pięć porażek. Zespół pod jego wodzą jest „przewidywalny w ataku i nieuporządkowany w obronie”. Czarę goryczy przelała ostatnia, arcyważna porażka 1:2 z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie, Lechią Gdańsk.
Trudny kalendarz i brak perspektyw
Sytuacja Piasta jest dramatyczna, a terminarz nie daje nadziei na szybką poprawę. Już w najbliższą sobotę gliwiczan czeka trudny wyjazdowy mecz z Arką Gdynia, która również zmaga się ze swoimi problemami. Zaledwie trzy dni później Piast zagra na wyjeździe z Odrą Opole w ramach 1/16 finału Pucharu Polski. Wszystko wskazuje na to, że do tych spotkań drużynę może poprowadzić już nowy szkoleniowiec, a Max Molder pożegna się ze stanowiskiem.
Niespełnione obietnice
Max Molder zastąpił latem uwielbianego w Gliwicach Aleksandara Vukovicia. Jego przyjście miało być rewolucją i wprowadzeniem nowoczesnego stylu gry opartego na posiadaniu piłki. Kibice i zarząd szybko jednak zweryfikowali, że posiadanie piłki nie przekłada się na punkty, a Piast stał się jedną z najsłabszych drużyn w lidze. Decyzja o zwolnieniu trenera, którym jest Max Molder, wydaje się być już przesądzona.
