Mohamed Salah
Mimo niedawnego przedłużenia kontraktu, przyszłość, jaką Mohamed Salah spędzi w Liverpoolu, wciąż stoi pod znakiem zapytania. Jak informuje „Football Insider”, kluby z Arabii Saudyjskiej nie rezygnują ze starań o Egipcjanina i pozostają prawdopodobnym kierunkiem dla 33-letniej gwiazdy. Liverpool, choć do tej pory odrzucał oferty za swojego lidera, przygotowuje się już na ewentualne odejście.
Nowy kontrakt a zainteresowanie z Arabii Saudyjskiej
W kwietniu tego roku egipski skrzydłowy przedłużył swoją umowę z Liverpoolem do 2027 roku, co miało uciąć wszelkie spekulacje transferowe. Mimo to, jak donosi „Football Insider”, temat jego odejścia wciąż jest żywy. Kluby z Arabii Saudyjskiej pozostają mocno zainteresowane sprowadzeniem 33-latka. Co więcej, sam Liverpool ma oczekiwać, że Mohamed Salah może opuścić klub jeszcze przed wygaśnięciem nowego kontraktu.
Liverpool już ma następcę. Kim jest Michael Olise?
Władze „The Reds”, zdając sobie sprawę z możliwego odejścia swojej gwiazdy, już teraz analizują rynek w poszukiwaniu jego następcy. Według doniesień, głównym kandydatem do zastąpienia Egipcjanina jest Michael Olise z Bayernu Monachium. 23-letni Francuz ma już doświadczenie w Premier League – w barwach Crystal Palace rozegrał 82 mecze, w których zdobył 14 bramek i zanotował 22 asysty. Jego transfer do Liverpoolu byłby powrotem na angielskie boiska po rocznym pobycie w Niemczech.
Decydujący sezon dla Mohameda Salaha
Na ten moment przyszłość Egipcjanina pozostaje niejasna. Kluczowy w tej sprawie może okazać się obecny sezon. Mohamed Salah znakomicie rozpoczął rozgrywki, notując już gola i asystę, czym potwierdza swoją kluczową rolę w zespole. Jeśli utrzyma wysoką formę, Liverpool może w dalszym ciągu odrzucać lukratywne oferty. Mimo to, kibice muszą uzbroić się w cierpliwość, ponieważ saga transferowa z pewnością powróci w kolejnych okienkach.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Barcelona chce gwiazdę Premier League! Marc Guehi na celowniku „Dumy Katalonii”
- Popis Polaka w Katarze! Hat-trick Krzysztofa Piątka dał zwycięstwo jego drużynie!
- Barcelona wraca do domu… ale nie na Camp Nou! Mecz z Valencią na Estadi Johan Cruyff
- Milan chce przełamać złą passę. Na San Siro przyjeżdża Bologna
