Moises Caicedo
Moises Caicedo jest jednym z najgorętszych nazwisk na rynku transferowym i cieszy się ogromnym zainteresowaniem Realu Madryt. Jak jednak donosi „Give Me Sport”, Chelsea może być spokojna o przyszłość swojej gwiazdy. Sam zawodnik nie myśli o odejściu i jest przekonany, że to na Stamford Bridge może walczyć o najwyższe cele.
Real Madryt szuka następcy Kroosa
Real Madryt po przebudowie defensywy zamierza w przyszłym roku wzmocnić środek pola. Xabi Alonso wciąż szuka idealnego następcy Toniego Kroosa, który opuścił klub w 2024 roku. Eksperci twierdzą, że to właśnie brak Niemca był przyczyną kompletnie nieudanego poprzedniego sezonu w wykonaniu „Królewskich”.
Na szczycie listy życzeń Realu znalazł się właśnie Moises Caicedo. 23-letni Ekwadorczyk na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy wyrósł na absolutnie czołowego pomocnika Premier League i prawdziwego lidera drugiej linii w Chelsea. Jego znakomite występy przyciągnęły uwagę nie tylko Realu, ale także Paris Saint-Germain.
Moises Caicedo wierzy w projekt Chelsea
„The Blues” oczywiście nie mają zamiaru osłabiać swojego składu. Byli gotowi wycenić swoją gwiazdę na niebotyczną kwotę, aby odstraszyć potencjalnych kupców. Serwis „Give Me Sport” twierdzi jednak, że takie działania mogą nie być konieczne, ponieważ sam zawodnik twardo stąpa po ziemi.
Okazuje się, że pomocnik nie myśli o zmianie otoczenia. Jest w pełni przekonany, że na Stamford Bridge tworzy się długoterminowy projekt, który pozwoli mu walczyć o najwyższe cele. Ekwadorczyk wierzy, że to właśnie z Chelsea jest w stanie zdominować europejski futbol w nadchodzących latach. Postawa, jaką prezentuje Moises Caicedo, jest kluczowa dla przyszłości klubu.
„Królewscy” muszą szukać gdzie indziej
Decyzja pomocnika jest jasnym sygnałem dla „Królewskich”. Odrzucając zakusy ze strony hiszpańskiego giganta, Moises Caicedo zmusza ich do poszukania innego kandydata na newralgiczną pozycję w środku pola. Chelsea może być spokojna, że ich lider formacji jest w pełni skupiony na grze w Londynie.
Real będzie musiał wykreślić nazwisko Moises Caicedo ze swojej listy życzeń i skupić się na innych celach. Dla „The Blues” to komfortowa sytuacja, która pozwala spokojnie budować zespół wokół swojego kluczowego gracza, jakim jest Moises Caicedo.
