Morgan Rogers
Tottenham Hotspur zamierza do końca letniego okienka transferowego wzmocnić środek pola, a na szczycie listy życzeń klubu pojawiło się nowe, gorące nazwisko – Morgan Rogers. Jak informuje „Daily Mail”, „Koguty” dołączyły do wyścigu o podpis utalentowanego pomocnika Aston Villi. Oznacza to, że londyński klub wejdzie w bezpośrednią rywalizację z Chelsea, która od dłuższego czasu obserwuje 23-latka.
Gwiazda po fantastycznym sezonie
Zainteresowanie, jakie wzbudza Morgan Rogers, nie jest przypadkowe. Młody Anglik ma za sobą rewelacyjny sezon w barwach Aston Villi, w którym był jedną z kluczowych postaci w zespole Unaia Emery’ego. Jego świetna gra w znacznym stopniu przyczyniła się do doskonałych wyników drużyny. W 54 rozegranych spotkaniach we wszystkich rozgrywkach zdołał strzelić aż czternaście bramek i dołożyć do nich szesnaście asyst. Takie liczby muszą robić wrażenie.
Tottenham kontra Chelsea
Oba londyńskie kluby poszukują wzmocnień na tej samej pozycji. Tottenham od dawna jest łączony z Eberechim Eze z Crystal Palace.Morgan Rogers jest postrzegany jako alternatywna i być może bardziej perspektywiczna opcja. Chelsea z kolei monitoruje sytuację 23-latka od dłuższego czasu i widzi w nim idealnego kandydata do swojego środka pola. Rywalizacja dwóch tak dużych firm z pewnością podbije cenę za utalentowanego Anglika.
Trudne negocjacje z Aston Villą
Pozyskanie zqwodnika, jaki mejst Morgan Rogers, nie będzie jednak łatwym zadaniem. Aston Villa nie ma najmniejszego zamiaru pozbywać się swojej wschodzącej gwiazdy. Klub z Villa Park zdaje sobie sprawę z potencjału, jaki drzemie w 23-latku i chce budować wokół niego zespół na kolejne lata. Zarówno Tottenham, jak i Chelsea muszą być przygotowane na bardzo trudne i kosztowne negocjacje. Mimo to, perspektywa gry w Lidze Mistrzów może okazać się dla samego zawodnika kusząca.
Zobacz także:
- Mateusz Kowalski odchodzi z Parmy. Polski talent trafi na wypożyczenie do Portugalii
- Kolejny zwrot akcji w karierze Polaka. Nicola Zalewski na celowniku Atalanty
- Kontrowersja Barcelony na inaugurację La Liga. Gol, który podzielił Hiszpanię
- Transfer zablokowany! Manchester United musi poczekać na Carlosa Baleby
